Swoją recenzję zacznę od wypowiedzi na temat całoci konwentu. Pomysł umieszczenia części paneli, konkursów czy sleepów w osobnych budynkach byłby zacny, gdyby nie odległość i warunki atmosferyczne, które psuły radość z konwentowania. Była dość spora dezorganizacja. Tu brakowało rzutnika, tam brakowało laptopa. Helperzy (pomocnicy) czy orgowie (organizatorzy) dawali rozbieżne informacje (np. na temat rozdawania nagród), gdzie zwykły uczestnik mógłby ogłupieć. Ogólnie bród (na korytarzu, jak rzekła jedna z orgów), smród (na meinie, ale to nie nowość XP) i ubóstwo (w panelach, bo wszystkie kończyły si o 23:00).
Dobrze, zemściłam się za moje włosy. Teraz przejdę do przyjemniejszej części, czyli Pokimonki :3.
Pierwszy panel odbył się o godzinie 18. Dotyczył on Zespołu R.
Frekwencja była porażająco wysoka. Z początku Daru dosyć nieśmiało podchodził do sprawy, jednak z godziny na godzinę było coraz lepiej. Uczestnicy też z początku siedzieli cichutko jak myszy pod miotłą, ale o godzinie 19 (gdy zaczął się panel o Pokemonach w Polsce) wszyscy się rozluźnili i momentami było nawet za głośno, że nasz pan admin musiał mocno podnieść głos z prośbą o ciszę.
Nastała godzina 20, więc temat zszedł na nieco mniej pokemonowy czyli „Polski dubbing anime". Jednak widać było, że 80% ludzi łaknie Pokemonów, ponieważ zainteresowanie tematem było dosyć nikłe. W międzyczasie wpadały nam osoby od Evil Cosplayu, ale taktycznie wycofywały się, słysząc, że „Evil Cosplayu nie ma, są za to Pokemony".
O godzinie 22 został zorganizowany panel „Złap je wszystkie! Co to za Pokemon?" moim zdaniem był troch nudnawy, a jego potencjał nie został w pełni wykorzystany. Jednak muszę przyznać, że punkt na czole Lediana był dla mnie nie do odgadnięcia.
Jeszcze przed ostatnim tego dnia panelem ludzie zachęceni urywkami Pokemonów z panelu „Pokemon w Polsce" zażądali puszczenia odcinka z pierwszej serii Pokemona. Padło na Light, Camera, Quaction (Światła, kamera, kwakcja). Podczas emisji wszyscy śpiewali sławny opening, śmiali się przy akcjach Psyducka oraz delektowali się Pikachu's Jukeboksem (obejrzyj fragment!).
Po „Złap je wszystkie..." puszczono jeszcze dwa odcinki, które przyczyniły się do wzrostu ilości widzów.
Cała sielanka skoczyła się koło północy. Pierwszy dzień był dla mnie naprawdę miłym zaskoczeniem, ponieważ poznałam Chappa. Okazał się sympatycznym facetem, który dowalił się do Mew Lucara XD.
Sam Lucar był najbardziej w centrum uwagi, bo chociaż młody to jednak był najbardziej z nas wszystkich przygotowany na pokemonowe panele (no i ma fenomenalną mamę).
Dzień drugi
O 9:30 rozpoczął się „Test wiedzy o Pokemonach – Krakw 2012", który nieoficjalnie został nazwany „Poke-maturą". Test był jednokrotnego wyboru A, B, C, D. Wszyscy dostali karty odpowiedzi, a pytania były wyświetlane poprzez rzutnik. Przyznam się, że większość z pytań była albo trudna, albo podchwytliwa.
Najbardziej w pamięć zapadły mi pytania:
- Jaki Pokemon ma najwięcej ramion? (do wyboru był Ledian, Machamp, Seismitoad, Arceus)
- Kto stworzył ścieżkę dźwiękową do Pokemona?
- Jaki Pokemon nie może się wykluć z jaja? (Ditto, Rotom, Phione)
- Z kim Cynthia walczyła podczas ostatniego odcinka Pokemon DP?
Niestety nie jestem w stanie opisać przebiegu turnieju (zgubiłam się i nie dotarłam na miejsce na czas ;_;). W turnieju pierwsze miejsce zajął Gozno. Kolejne miejsca zajęli:
2. Michał Keller
3. pokemon_sensei
4. Martin Dvorak aka Czech
Po turnieju większość Poke-Fanóww porozjeżdżała się. Zostali tylko nieliczni, ktrzy w swoim Pokemonowym kąciku rysowali Fakemony (albo zmutowane Digletty, jak kto woli XP).
Fotorelacja z zakłamaną datą powstania zdjęcia XPMiejsce, w którym spało ośmiu Poke-Fanów
Pierwszy panel o Pokemonach oraz nieśmiały Pan Dariusz :3
Lud, ktróy się zebrał na panel (o masakra, widzicie tę frekwencję?)
Rzeczy z Pokemonami, jakie udało mi się wychwycić podczas konwentu
Ręcznie malowane przez posiadaczkę owej torby
Czap XD
Dla odmiany Chapp XD
Nasz jedyny cosplayowicz. Hodowca Hoothoota
Widzicie te skupienie na ich twarzach? XD
... i wszyscy powiedzieli „sayonara" i rozeszli się w cztery strony świata