Nostalgia · Nintendo DS

Pokémon Ranger - co to?

Archiwum Pokemon Valhalli

Tekst ze starej pokemony.com, pokazany w oryginalnej formie. Nic tu nie jest poprawiane ani aktualizowane — łącznie z informacjami, które przez te lata zdążyły się zestarzeć.

13 Kwietnia 2007 roku wydano w Europie grę o nazwie Pokémon Ranger - Ci, którzy myślą iż jest to kolejny RPG, w którym głównym zadaniem jest zostać Mistrzem Pokémon w danym Regionie nie powinni ulegać dalej temu złudzeniu, PR to zupełnie inny pomysł.

Wszystko zaczęło się od pomysłu wprowadzenia do świata Pokémonów strażników - Rangerów, którzy to nieraz z narażeniem życia staną po stronie ogólnie pojętego dobra pilnując by żadna krzywda nie została nikomu wyrządzona. Ci 'Dozorcy' nie są jakby można się było domyślać osobami w podeszłym wieku, które pilnują z gnatem w ręku czegoś ala kosztowności, willi i tym podobnych bzdetów - to zazwyczaj młode (niekiedy nawet bardzo) osoby, które pilnują cały powierzony im obszar nie z pomocą broni i nie w sposób paramilitarny - a poprzez pokojowe współgranie z Pokémonami i innymi mieszkańcami danego terytorium. Są też tacy Rangerzy, którzy są wysyłani na misje ogólnoświatowe, których finał niesie zazwyczaj z sobą rozmaite konsekwencje..
I właśnie "wysyłani" - przez kogo?
Odpowiedź na to pytanie jest niezwykle prosta. Pokémon Ranger to o r g a n i z a c j a ogólnoplanetarna, której przewodzi rada nadzorcza złożona z najlepszych Rangerów, którzy noszą stopień Liderów. Osoby te przewodzą wszystkim strażnikom na danym obszarze: wydają polecenia, decydują o wyglądzie danych działań itp.
Przyczyną powstania takiej grupy jest rosnący stopień rozmaitych przestępstw na świecie, które zaczęły zmieniać swoje kierunki z detalicznych na globalne.

Początkowo organizacja Rangerów skupiała się w jednym Regionie, gdzie z powodzeniem ustabilizowała wszelkie czynniki sporne. Eksperyment, w którym brali udział Pokémony, Strażnicy i nowoczesna technika (o której my nie mamy bladego pojęcia) okazał się tak dobrym i opłacalnym pomysłem, że niebawem na całym świecie zaczęły powstawać jak grzyby po deszczu kolejne Bazy Rangerów, podległe Liderom oddelegowanym w dane miejsca na kuli ziemskiej.
Tam gdzie Policji kończyły się kompetencje, tam otwierały się one Strażnikom - i na odwrót, co skutecznie potrafiło zdusić w zarodku wszelkie negatywne zjawiska.

Pytanie tylko jak to możliwe, że Pokémony dały się wciągnąć i dają nadal w rozgrywki na linii dobro-zło? Czemu pomagają Rangerom?
Są dwie poprawne odpowiedzi w tej kwestii:
1) - Pokémony świetnie rozumieją sytuację, one zawsze starają się stawać po właściwej stronie, a wyjątkiem jest sytuacja kiedy kooperują z czymś/kimś co jest źródłem zła, mówi się otwarcie, że Pokémon jest zły kiedy Trener jest zły.
2) - Wynalazki, a konkretnie chodzi tu o Styler. Styler to mocno zmodyfikowana wersja PokéBalla, a zmian jest sporo:
- inny sposób chwytania (między Złapanym a Łapiącym wytwarza się więź Przyjaźni), - mogą używać go wyłącznie osoby z dobrym sercem (konkretnie chodzi tu o sprawiedliwość - nie łapie się Pokémonów by czyniły zło), - Pokémon złapany jest nietrwale i przeważnie po jakimś czasie wraca "na wolność", - inny sposób działania (Pokémon nie musi być zmęczony, wszystko zależy od techniki łapiącego).
I właśnie o tym jest ta gra - omówienie i pokazanie czym zajmują się Rangerzy.

Fabuła z początku wydaje się banalna, ale z czasem kiedy dochodzi coraz więcej wątków ulega to zmianie. Wcielamy się w wybraną postać Chłopaka (Lunick), bądź Dziewczyny (Solana), których największym marzeniem jest nieść pomoc potrzebującym będąc Pokémon Rangerem. To marzenie spełnia się kiedy pewien Lider Strażników z Regionu Fiore zaprosi nas na rozmowę. Dalsze wydarzenia potwierdzają w nim, że warto dać szansę młodym adeptom, a kolejne stawiają już tylko kropkę nad "i".

Sama gra różni się w wielu detalach od typowych RPG spod znaku Pokémon. Przede wszystkim mamy inny system sterowania i inne rozwiązania w kwestii łapania "Kieszonkowych Potworów". Teraz z pomocą stylusa i czułego na dotyk ekranu mamy większy wpływ na nasze działania. Co więcej, to od naszej dokładności szybkości nadgarstka czy techniki zależy czy uda nam się przejść grę czy może drugi napotkany Pokémon zniszczy Styler. Takie rozwiązanie na pewno jest ciekawszym odczuciem niż mozolne naciskanie tych samych przycisków non stop. A to jeszcze mało..
Twórcy zadbali o to by stylus używać jak najczęściej i tak praktycznie możemy wykonać niemal każde działanie bez wciśnięcia choćby jednego przycisku.

Innym aspektem jest grafika - dwuwymiarowa stylizowana na trójwymiarową. To co zobaczymy na pewno jest dużo bogatsze niż w innych grach z serii - biegające Pokémony, mnóstwo detali - idealnie przedstawiony taki mały Raj, gdzie nawet zakątki spowite w ciemności budzą nie strach, a ciekawość. To w połączeniu z występującą tutaj dynamiczna oprawą dźwiękową (odgłosy przyrody, Pokémonów, muzyka..) tworzy bardzo przyjazną atmosferę.

Powoli już kończąc muszę jeszcze dodać negatywy tej gry - a wypatrzyłem takie tylko dwa: brak możliwości biegania (trochę monotonne jest, to iż główny bohater/bohaterka ciągle porusza się jednostajnie, nie przyspieszając) oraz brak jakichkolwiek odgłosów ludzi - co prawda zawsze tak było, ale tutaj naprawdę wprowadziłoby, to ciekawy efekt - byłoby praktycznie wszystko.

Pokémon Ranger nie zdobył jakiejś zawrotnej ilość fanów na świecie, a szkoda bo w pełni zasłużył by stanąć na równi z innymi grami z serii 'Pocket Monster'. Ze swoimi innowacjami niekiedy nawet przebija znane wszystkim RPG (Diamond i Pearl), pozostaje mieć nadzieję iż twórcy kolejnych odsłon "Strażników Pokémon" będą się starali wprowadzać jeszcze więcej innowacji, tak by słowo Ranger w społeczności fanów zapisało się złotymi literami.