Nostalgia · Nintendo 3DS

Recenzja - Alpha Sapphire

Archiwum Pokemon Valhalli

Tekst ze starej pokemony.com, pokazany w oryginalnej formie. Nic tu nie jest poprawiane ani aktualizowane — łącznie z informacjami, które przez te lata zdążyły się zestarzeć.

Okładka Alpha Sapphire

Dawno, dawno temu w nadmorskim mieście na północy Polski żył sobie młody chłopak. Kolega sprzedał mu używanego Game Boya Advance, a jego rodzice kupili mu w prezencie grę Pokémon Sapphire. Chłopak był wniebowzięty, bo choć wcześniej grał trochę w Sapphire'a na komputerze, to jednak nic nie pobije trzymania konsoli w rękach i możliwości spotkania się z Pokémonami niemal w każdym miejscu, o jakim się tylko pomyśli. I jeszcze ta ładniejsza niż w Silverach czy Crystalach grafika, więcej kolorów, fajowa muzyka, ciekawa fabuła - miodzio!

Około 10 lat później ten sam chłopak pobiera Pokémon Alpha Sapphire. On się zmienił, zmienił się świat wokół niego, zmieniła się też gra.

Ale już od pierwszych minut z nową grą starzy gracze mogą poczuć się jak w domu. Region Hoenn jest ładniejszy niż kiedykolwiek, ale to ciągle te same miejsca, te same twarze, ta sama fabuła. Oczywiście, zmieniły się szczegóły, zostały wprowadzone znane z X i Y Mega Ewolucje, Pierwotne Regresje (Primal Reversion) i PokeNav w nowej wersji "z Plusem", ale wszystkie te elementy nie rażą, a raczej czynią rozgrywkę bardziej ciekawą. Znowu zbieramy odznaki i zmierzamy do Ligi Pokémon, znowu na drodze staje nam Zespół Aqua, który chce zwiększyć powierzchnię oceanów, znowu możemy wziąć udział w Pokazach Pokémonów (Pokémon Contest), znowu możemy stworzyć swoją Sekretną Bazę dzięki ruchowi Secret Power i tak dalej, i tak dalej... Każdy z elementów rozgrywki został jednak udoskonalony i rozwinięty, dzięki czemu nawet gracz, który Sapphire'a przeszedł setki razy nie powinien się nudzić odkrywając wszelkie nowości. Nowi gracze z podstawową znajomością języka angielskiego nie będą czuć się ani zdezorientowani, ani zagubieni, ponieważ w każdy element rozgrywki jesteśmy wprowadzani, a postaci w grze radzą nam co powinniśmy zrobić w następnej kolejności.

Wyjście z ciężarówki

Nie mam żadnych zarzutów co do fabuły i przebiegu rozgrywki. Niektórym osobom nie podoba się przedmiot Exp. Share działający tak samo jak w X i Y, czyli dający punkty doświadczenia wszystkim stworkom w drużynie, niezależnie od ich udziału w walce. Ja jednak uważam to za sporą oszczędność czasu w trenowaniu Pokémonów i kompletowaniu Pokedexa, co i tak zajmie nam dziesiątki czy nawet setki godzin. Z pojawiającym się czasami zarzutem dotyczącym zwiększenia się liniowości rozgrywki też nie potrafię się zgodzić - główne gry z serii Pokémon to dla mnie określona historia, a fakt, że jakaś postać podsunie mi rozwiązanie i nie muszę zgadywać co powinienem zrobić w danej sytuacji, to dla mnie oszczędność czasu. Ciągle pamiętam ile miesięcy zajęło mi domyślanie się gdzie mogę znaleźć HM zawierający ruch Waterfall w starych Silverach i zdecydowanie nie jest to doświadczenie, które chciałbym powtarzać.

W nowej grze Pokazy Pokémonów powróciły pod nazwą Pokémon Contest Spectacular. Niewiele wyróżnia je od starych Contestów - mamy tutaj lepszą grafikę, większą publiczność i Mega Ewolucje, możemy wykorzystać też kamerkę. Jeśli lubiło się stare Pokazy, także i te oferowane w Omega Ruby i Alpha Sapphire powinny być zadowalające. Nie powinno się jednak od nich zbyt wielu oczekiwać - największe znaczenie ma tutaj nakarmienie Pokémona takimi PokeBlockami, aby spodobał się publiczności, odpowiedni dobór ruchów, które zostaną zaprezentowane, i zwykłe szczęście.

Odnowione Sekretne Bazy zrobiły na mnie o wiele lepsze wrażenie. Super Sekretne Bazy może i nie mogą być większe, ale za to dają o wiele więcej możliwości. Zbieranie flag i możliwość rekrutowania osób w celu tworzenia swoich własnych pseudo-Sal (Gymów) to coś, co bardzo przypadło mi do gustu. Dzięki StreetPassowi i kodom QR możemy odwiedzać więcej osób niż kiedykolwiek, co pozwala nam na dodatkowe dziesiątki godzin pełne świetnej zabawy!

Admin Zespołu Aqua - Matt

Przejście na Nintendo 3DS było czymś, czego zawsze się obawiałem w przypadku pokémonowych gier. Rzeczywistość przerosła jednak moje najśmielsze oczekiwania - grafika jest cudowna, modele Pokémonów mają swój urok i nie wydaje mi się, aby niszczyły komukolwiek dzieciństwo. Region Hoenn w trójwymiarze zachwyca, a Pokémony przelatujące nam nad głowami czy kryjące się w trawie nadają mu jeszcze więcej niepowtarzalnego uroku. Wygląd wszystkich postaci w grze został odświeżony, jednych mniej, innych bardziej - w Alpha Sapphire najbardziej zaskakuje nagły przyrost masy mięśniowej admina Zespołu Aqua, Matta. Niemniej jednak w oryginalnych grach nie wyróżniał się on niczym szczególnym i chyba tylko puryści mogą fakt tej zmiany skrytykować. Dla mnie wszyscy w grze, począwszy od May i Brendana, a skończywszy na nowych Mega Ewolucjach i Pierwotnych Regresjach, wyglądają po prostu świetnie i idealnie wpasowują się w znany mi od 14 lat Świat Pokémonów.

W Pokémon X pewnym novum była dla mnie ścieżka dźwiękowa. Motywy odtwarzane podczas gry wprowadzały dużo świeżości, a przy tym ciągle trafiały w mój gust muzyczny. W Alpha Sapphire tej świeżości nie ma - jest nostalgia na całego. Utwory wykorzystują pełnię możliwości Nintendo 3DS, a przy tym w bardzo małym stopniu odbiegają od swoich pierwowzorów. Warto zakładać do gry słuchawki, ponieważ muzyka w najnowszych Pokémonach na pewno niejedną osobę zachwyci.

Wiele się zmieniło. Ale wiele też zostało. Warto iść do przodu i decydować się na pewne zmiany, ale dobrze przy tym nie zapominać kim się kiedyś było. Według mnie twórcy Alpha Sapphire doskonale to rozumieją i przygotowali dla nas kolejną wspaniałą grę z Pokémonami w roli głównej. Z jednej strony nie ma w niej nic rewolucyjnego, z drugiej strony nie jest ona dokładną kopią wersji szafirowej. To solidna gra sama w sobie, ale też całkiem wierny remake.

I tak jak dawniej, chłopak siedzi sobie na łóżku. Dorósł, jest bardziej dojrzały, ale ciągle uwielbia Pokémony i nadal stara się nie być zbyt krytyczny w swoich ocenach. W dłoniach trzyma ulubioną konsolę i po raz kolejny podróżuje po Świecie Pokémonów, tym razem odwiedzając region Hoenn.

Serdecznie dziękujemy firmie Conquest Entertainment za udostępnienie nam materiałów pomocnych w napisaniu recenzji.