<em>Pokémon. Trenuj ze mną!</em> oferuje fanom mnóstwo informacji i ciekawostek dotyczących świata Pokémonów, a także komiksy, plakaty i bardzo wiele zabaw i łamigłówek, do których rozwiązywania można wykorzystać załączone do tytułu naklejki. W tytule także wskazówki dla graczy kolekcji karcianej Pokémon Trading Card Game, ciekawostki dla fanów pokémonowych gier wideo oraz konkurs z nagrodami.
Magazyn ukazuje się jako kwartalnik, w objętości 36 stron i cenie egzemplarzowej 12,99 zł. Dodatkiem do tytułu są naklejki oraz saszetki z kartami z najnowszej kolekcji Pokémon Trading Card Game Sword and Shield.
Wprowadzeniu "Pokémon. Trenuj ze mną!" na rynek towarzyszy kampania TV w kanałach dziecięcych oraz czasopismach Wydawcy.
Więcej informacji na stronie wydawcy: www.blue-ocean-polska.pl
Dzięki uprzejmości wydawcy dostaliśmy dwa egzemplarze pisma! Jeden z nich trafił do Daru, który go otworzył, przejrzał i zrecenzował w filmiku w serwisie YouTube, drugi rozdamy w konkursie! Aby wygrać swój egzemplarz magazynu, należy odpowiedź na proste na pytanie: <strong>Którą generację Pokémonów lubisz najbardziej i dlaczego?</strong> Nagrodę otrzyma osoba, która udzieli najciekawszą odpowiedź! Na zgłoszenia w formie postów na forum pod poniższym newsem czekamy do 1 marca, godz. 23:59!
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/l81pth0gxB0" frameborder="0" allow="accelerometer; autoplay; encrypted-media; gyroscope; picture-in-picture" allowfullscreen></iframe>
Jak pojawi się w sklepach to też chętnie zaopatrzę się w egzemplarz.
Znając zainteresowanie marką w tym kraju to po trzech numerach się zakończy ??
Also Daru przestań pisać o sobie w trzeciej osobie bo już naprawdę XD
Aż sam mam ochotę wytknąć, że mogli użyć oficjalnych symboli typów bo od względnie niedawna (chyba LGPE) takie są ;)
Odpowiem na pytanie: Uwielbiam III generację. Nie za to, że to moje dzieciństwo, bynajmniej. To jest ta generacja, która mnie ściągnęła do Pokemonów z powrotem, gdy stały się modne w sieci turnieje na bazie R/S/E/FR/LG. Na Emeraldach uczyłem się podstaw breedingu dopasowania IV, EV i podziału ataków. Na dodatek same stworki: nigdy nie miałem ulubionego startera. Po tej genie stał się nim treecko. A marzeniem jest złapanie i wytrenowanie shiny mightyeny.
Nie narzekaj na admina swego, bo nie możesz mieć nawet gorszego XD
A tak całkiem serio: jestem zszokowany, ale pozytywnie. Niech wydają, jeśli ktoś będzie kupował. Zobaczymy jak sprawa się potoczy.
PS: a co mi tam, jeszcze wygram. xD
Okej, może gry w rejonie Hoenn będę pamiętać do końca życia, jednak to II generacja Pokemonów najbardziej wbiła mi się w pamięć, a także ukradła największy kawałek duszy. Może wynikało to z faktu, że tak naprawdę przez cale dzieciństwo grywałem w Crystal, a II generacja dla skrzata takiego jak ja była czymś zupełnie nowym i niewyobrażalnym (żyłem w przekonaniu, że na 150 Pokach się skończy, co i tak jest niczym przy życiu bez Hoenn...). Po prostu zżycie ze światem i jego zmiennymi porami dnia, dwoma regionami do odwiedzenia oraz wieloma elementami, które naprawdę zostały w mej pamięci (walki z Suicunem nie zapomniałem do dzisiaj)...
Zapewne gdybym wcześniej poznał Sapphire'a czy Ruby to może pokochałbym je tak, że II generacja odeszłaby w pamięć...
BTW: Anime II generacji też było spoko. Szczególnie od momentu zdobycia bodajże 5-tej odznaki... turnieje, czerwony Gyarados i liga oraz rozłąka bohaterów. Po prostu II generacja była dla mnie czymś wielkim- jako małego skrzata, i jako obecnego studenta piszącego ten wpis ^^
Co do pytania konkursowego to w moim sercu królowała, króluje i na zawsze będzie królować 1 generacja.
Po pierwsze sentyment. Początki emisji anime na Polsacie (lata 2000/01), przez które w weekendy budziłem rano rodziców bo u nich był telewizor, a o serwisach internetowych z kreskówkami nikt wtedy jeszcze nawet nie myślał, więc nie można było przegapić żadnego odcinka.
Po drugie bohaterowie. Dla mnie najlepsza ekipa Asha to właśnie ta skompletowana w Kanto czyli Misty, która marzyła jedynie o odzyskaniu roweru i Brock, który dla dzieciaków w tamtych czasach był jednym z największych znanych amatorów kobiecego piękna. I oczywiście nie można zapomnieć o Garym, który idealnie wywiązywał się z danego mu zadania, czyli bycia godnym rywalem Asha.
Po trzecie historia. Chyba żadna historia z anime i bajek mojej młodości nie wbiła mi się w pamięć tak mocno jak relacja Asha i Charizarda, a szczególnie ten fragment, w którym Ash przez całą noc czuwa i opiekuje się swoim nieposłusznym "smokiem", gdy ten zostaje zamrożony, a kiedy odzyskuje siły wytwarza się w końcu prawdziwa więź między tą dwójką (chlip).
Po czwarte Fire Red. Pierwsza gra w jaką dane mi było zagrać. Do dzisiaj czuję te emocje i wielką radość z każdej minuty spędzonej z konsolą w ręce. To był wtedy taki magiczny świat bo mogłem poprowadzić własną historię, samemu łapać pokemony i przemierzać samodzielnie świat, który do tej pory oglądałem tylko w TV. Równie emocjonujący był powrót do gry po latach gdy została przetłumaczona przez Archona na nasz ojczysty język.
Aż się łezka w oku kręci gdy sobie przypominam to wszystko, a minęło już prawie 20 lat od momentu gdy wszystko się zaczęło. Z drugiej jednak strony troche smutno, że najnowsze generacje są tak daleko od tej pierwotnej, dla mnie krystalicznej. Zarówno pod względem kreski jak i budowania fabuły.
Gdyby ktoś miał czas i chęci - im więcej wiadomości tym lepiej:
https://cheetos.pl/kontakt.php
https://www.facebook.com/ChipicaoPolska
W Tajlandii niedawno wyszły metal tazo z Sun&Moon w ich lokalnych przysmakach:
<center>
EDIT
Napisałem w oba miejsca, jeśli dostanę jakąś odpowiedź to od razu tutaj wrzucę, ale zachęcam wszystkich by też napisali.
W kupie siła!
Napisałem zarówno na stronie cheetosów jak i na fb Chipicao i tak jak sie spodziewałem dostałem odpowiedzi w tym samym tonie (w końcu jedna firma).
Natomiast ja sądzę, że to musi być ogólnoeuropska tendencja, i szanse na powrót tazo czy naklejek są raczej nikłe. :(
Próbować pisać oczywiście nie zaszkodzi (już napisałem po polsku i angielsku do Cheetos, Chipicao, Mirindy, ChuppaChupps itd.), ale też nie oczekujcie, że odpiszą. Wiele razy już tutaj próbowano tego dokonać, i rezultat zawsze był ten sam. Dobrze pamiętam jaki spam się zrobił w ankiecie na stronie Chipicao, a sprawa i tak została olana.
Są karty, więc w sumie po co mieliby robić tazo/naklejki? No ale to już ich decyzja.
Albo ktoś musiałby im przedstawić żelazne dane dotyczące marketingu i opłacalności inwestycji, albo samemu wziąć sprawy w swoje ręce zakładając firmę. Inaczej tego nie widzę.
Już wszyscy zdążyli zapomnieć, że taki magazyn wyszedł i przypomną sobie dopiero w drugiej połowie maja jak będzie 2 numer :D
Mimo piekła pocztowego i kurierskiego.
DOSTAŁEM. Daru najlepszy admin, jutro wrzucę zdjęcie. <3