<center>
</center>Nowością będą karty przedstawiające gigantyczne Pokémony przybierające formy Gigantamax znane dotąd jedynie z gier Pokémon Sword i Pokémon Shield. Gigantyczne formy kieszonkowych stworków w karciance nazywać się będą "Vmax" i otrzymają ogromne punkty życia (HP). Forma "Vmax" będzie mogła ewoluować z karty Pokémona "V" - odpowiednika Pokémonów "EX" z poprzednich serii. Łącznie set zawierać będzie ponad 202 karty (202 to liczba nieuwzględniająca kart specjalnych - będzie ich więcej!).
<center>
</center>Premiera już 7 lutego! Oprócz znanych z poprzednich krain stworków oraz wspomnianych form Gigantamax w secie oficjalnie zadebiutują (pomijając karty promocyjne) także nowe Pokémony znane jedynie z regionu Galar. Nowy dodatek do karcianki to także nowe galariańskie formy znanych dotąd Pokémonów.
<center>
</center>Karty w Polsce będzie można kupić w dedykowanych sklepach karcianych (także internetowych). Ze swojej strony mogę polecić sklep Xjoy.pl, który zwykle ma w sprzedaży najnowsze Poké-sety jako jeden z pierwszych w Polsce oraz posiada konkurencyjne ceny i dużo dodatków Poké-karcianki, których nie można kupić w wielu innych miejscach w Polsce. Miejmy nadzieję, że sieć sklepów Tesco również w tym roku nas nie zawiedzie i pojawią się tam nowe boostery i tematyczne zestawy startowe Pokémonowej karcianki z regionu Galar.
Że co? xD Tesco jako sieć się sypie, od lat nie mieli kart, jak już mieli to w wybranych miejscach w kraju zamiast w całej sieci... No i pamietajmy, że sprzedawali tylko to, co Burda im dostarczyła, a ci przez parę miesięcy spali i dopiero pod koniec (!) listopada wprowadzili Cosmic Eclipse do sprzedaży (Hidden Fates olali całkowicie!), do tego cena 19,99 za booster to jednak jest lekka przesada.
Małe sklepy kartowe zaopatrujące się przez Isę lub sprowadzające karty zza granicy oczywiście mają już dodatek w sprzedaży, ale dzieciak idący do sklepu nie ma szans tych kart nigdzie znaleźć; Empiki po grudniowym regularnym dowożeniu towaru do sklepów przestały uzupełniać zapasy, plus ceny są jednak dość wysokie.
Niestety, to hobby nadal pozostanie niszowe dopóki dystrybutor nie zwróci się w stronę kiosków Ruchu, Kolportera i innych (reklama prasowa CE twierdziła, że karty można kupić m.in. w salonikach Relay - nic o tym nie słyszeli xD), a także marketów jak Biedronka, Lidl czy Żabka, gdzie przy kasach regularnie wiszą karty z piłkarzami od Panini, których nikt nie kupuje. Pomogłoby też sprowadzenie do Polski znanych z amerykańskich "dollar stores" boosterków po 3 karty... ale tu trzeba ruszyć głową, a nie bawić się w bezmyślnego dystrybutora. Ech.
Tesco się nie sypie, tylko likwiduje część sklepów w związku z Brexitem.
Ostatnio widziałem w kilku sklepach tej sieci karty. Fakt, były drogie... Ale były!
Pozdrawiam, Deoxys ;)
A co do zakupów to większych miastach są sklepy tematyczne a jak ktoś ma daleko to polecam wersje internetowe tych sklepów np. isa (chociaż to chyba najdroższy sklep obok lookquestu), dragonusa czy shopgracza (w tym ostatnim to chyba najtańsze są najnowsze boosterki)