
Producent: Game Freak
Wydawca: Nintendo
Wydawca PL: ConQuest Entertainment a.s
Platforma: 3DS, 2DS, New 3DS
Premiera gry: 18 listopada 2016
Premiera PL: 23 listopada 2016
Miłego grania i pamiętajcie odebrać Munchlaxa!
Archiwum Ten news i komentarze pod nim pochodzą ze starej pokemony.com i są pokazane w niezmienionej formie — łącznie z pisownią i stylem tamtych lat.

Ja też przeszedłem pierwszą wyspę, ale żeby było śmiesznie, mam tylko Dartrixa i Charjabuga, bo zdecydowana większość poksów, których chcę w swoim teamie, ukrywa się w trawach na drugim krańcu Akali. :P
Mystery Gift -> odbierz przez internet.
Już na samym początku, zanim otrzymaliśmy pokemona gra rzuciła nas w wir akcji. Rezygnacja z odznak była świetną alternatywą. Człowiek grał, nie wiedząc gdzie i kiedy zdobędzie kolejny kamień. Każda kolejna Próba była coraz fajniejsza. Mogliśmy także zobaczyć jak wybierany jest kahuna. Przy okazji śledziliśmy proces budowy ligi - staranie profesora i związane z tym problemy. Rozmiar wysp pozytywnie nie zaskoczył - na arcie wydawały się być mniejsze. Sama wersja demo trochę mnie zniechęciła - miasto Hua'oli oferowało nam przepiękny widok na...ulicę. Już myślałam, że cała gra będzie polegała na oglądaniu asfaltu, bo domki nie mieszczą się już w kadrze. Na szczęście ten problem ogranicza się tylko do części tego miasta ;)
Cała ta przygoda z Lilly wyszła świetnie. Śledzenie jej rozwoju i obserwowanie jak się zmienia było wyśmienite. Jak się pojawiła, mogło się mieć wrażenie, że przyczepiła się do nas, pomagała nam w naszej podróży, a potem role te się odwróciły. To sprawiło, że w połowie grania zaczęłam odnosić wrażenie, że to ona jest głównym bohaterem w grze, a nie my. Nie jest to wada, ale jak najbardziej zaleta. Nie okazujemy się być jakimś tam wybrańcem, który ma ocalić świat przed złym zespołem, tylko zwykłą osobą której przyjaciółka ma problemy rodzinne :D
Team Skull miło mnie zaskoczył. Na początku byłam sceptycznie nastawiona do bandy ludzi, którzy nie mają zamiaru przejąć władzy nad światem. Sposób, w jaki ich potraktowano - jako zwykłych dresiarzy, którzy sieją zamieszki po okolicy - okazał się być bardziej naturalny. Nie ma tu tej złej organizacji, o której wszyscy wiedzą, a nic jej nie mogą zrobić. Jest tylko fundacja, która oficjalnie zajmuje się czynieniem dobra, a po cichu przeprowadza nielegalne badania. Dzięki temu zabiegowi gra jest bardziej realistyczna.
Nie ma HM'ów! Jak otrzymałam TM Fly patrzałam na niego przez minutę bo nie dowierzałam :D Koniec męczenia się z tymi ruchami. PokeRaider to właśnie to, czym powinny być Pokemony. To, co Satoshi Tajiri mówił 20 lat temu - żeby pokemony były częścią naszej przygody, naszymi partnerami, wspierać nas i pomagać, a nie tylko walczyć. Jak w grze jest taki gadżet to nie ubolewam nawet nad tym, że roweru nie ma :O Och, żeby twórcy byli na tyle sprytni i pozostawili takie same rozwiązanie na przyszłość.
Ciekawym elementem są też odgłosy pokemonów słyszane na trasach - czuć, że okolica naprawdę "żyje". Ogólnie cała muzyka w grze wypadła znakomicie i przebiła tym samym mojego faworyta z B/W. Do moich ulubionych kawałków należą tu na pewno motywy Konikoni City, Po Town, Altar of the Sunne/Moone, całokształt Team Skull, walka z dzikim pokemonem, z Elite Four i Kukui oraz walka z Tapu.
Za dobrze by jednak było, gdyby wszystko było dobrze. W czasie głównej rozgrywki pojawiły się trzy minusy. Otóż wszelakie miejsca, gdzie pojawia się nazwa "Route" - brakuje mi na nich zakamarków. Cała trasa znajduje się właściwie w zasięgu kamery z głównej drogi. Można było zrobić więcej miejscówek, gdzie pokemonem nie da się dojechać. Swoją drogą mapa jest momentami bardzo pocięta (doskonały przykład - pustynia). Nie jest to jednak coś, co bardzo mi przeszkadza, ale gdyby było to bardziej dopracowane, byłby perfekcjonizm pierwsza klasa ^^ Drugą kwestią jest mimika naszej postaci - nic nie robi tylko patrzy się i ciągle się uśmiecha, niezależnie od sytuacji. Czasami mam wrażenie, że robiłam za chorą psychicznie - wszyscy wokół wyrażają różne emocje, a ja - stoicki uśmieszek xD Niekiedy to naprawdę frustrowało... No i jeszcze jeden moment - ja tu sobie zwiedzam Poni Island, wbijam na jakąś lokację, a tam kolo uprzejmie zwraca mi uwagę i wyjaśnia, że wstęp tylko dla Czempionów. Kto wymyślił taki spioler w grze? xD
Tak chcę. Mam Jolly z 5 ivs brakuje mi 8 w obronie i mam max w sp Atk, chociaż nie potrzebuje ale go biorę całkowicie. :D Mój pierwszy legendarny który ma 5 ivs. Przynajmniej legalny, którego sam zdobyłem. Tych 6 ivs z wymian w Y nie liczę, nawet nie wiem czy są legalne.