Nostalgia · Newsy

Banettite w Pokemon Shuffle

Opublikowano 03.05.2015 · Asmod

Archiwum Ten news i komentarze pod nim pochodzą ze starej pokemony.com i są pokazane w niezmienionej formie — łącznie z pisownią i stylem tamtych lat.

Od minionego czwartku do przyszłego, czyli jeszcze przez 4 dni, gracze Pokemon Shuffle mają możliwość zdobycia własnych Mega Kamieni dla Banette. Konkurs ten jest podobny do wcześniejszych konkursów z Mega Lucario i Mega Blastoisem - tylko najlepsze 10 tysięcy europejskich graczy, 20 tysięcy amerykańskich i 50 tysięcy japońskich zdobędzie ten Mega Stone. W przeciwnym wypadku gracz otrzyma jeden Klejnot.

Banette po Mega Ewolucji zyskuje zdolność usunięcia z planszy maksymalnie 10 stworków o tym samym typie co Mega Banette - Pokemonów-duchów.

8 komentarzy

PikaKnight
Znowu limitowane? :(
Poprzednie kamienie mam oba, ale głównie dzięki kombinacji dodatków: Mega Start, -1 stworków na start itp. Teraz kasy brak... ;(
onlyjuve
Ja niestety nie mam ani mega lucario ani mega blastoisa :( w pierwszym evencie byłem gdzieś na 22-tys. miejscu, w drugim miałem nieczynną konsolę. Teraz też będzie trudno, ale spróbuję z dopalaczem za 9000 coinsów. Trochę żałuję że wcześniej nie wiedziałem o gliczu na darmowe coinsy...
Chicorii
Czy ja jestem jedyną osobą, która nie ma żadnych problemów z monetami w tej grze i to bez wydawania ani złotówki i bez oszukiwania? Wiedziałam o glitchu zanim go naprawiono, ale nie chciałam z niego korzystać. Jak się nie szasta monetami na lewo i prawo, włącza grę codziennie i używa opcji Check in, zbiera pieniążki na planszy z kociakiem (z wyjątkami, gdy ma się pecha, każdorazowo idzie tam tam zdobyć 330 monet) i zna się sposób na dużą ilość kombosów u weekendowego Meowtha (dzięki czemu zdobywa się po kilka tysięcy monet, mnie się dziś udało wyciągnąć ponad pięć tysięcy), to można ich zebrać mnóstwo. Początkowo tak chomikowałam te pieniążki, że teraz tylko spijam z tego śmietankę, uważając, by jak tylko ich liczba mocno mi spadnie, to uzupełniać je, przy okazji troszkę podtrenując Poczki. Tak sobie powolutku S-rankuję wszystkie pozostałe mi plansze, by odblokować Genesecta i odwiedzam Meowtha, a do rankingowych wyzwań podchodzę już na całkowitym luzie, bo mam tyle monet, że o nic nie muszę się martwić.

Poprzedni ranking czegoś mnie nauczył. Że nie ma sensu cały tydzień próbować bić swoich rekordów bez przedmiotów, tylko zagrać kilka razy, żeby poznać planszę, a porem wykupić wspomagacze i resztę serduszek wykorzystać na czymś innym. Już pierwszego dnia wykupiłam to, co trzeba i mój rekord wynosi 23387 punktów, nie jest on zachwycający w porównaniu do mistrzów w grze na czas, ale w zupełności starcza do tego, żeby czekać na koniec wyzwania w spokoju i być teraz na 556 miejscu w rankingu. Póki co spadam w nim bardzo wolno, ale to się zmieni w ostatnim dniu. Nie sądze by na tyle, by wypaść z miejsc premiowanych kamyszkiem (w poprzednim miałam ok. 16 tysiaków i to też starczyło), ale nawet jeśli, nie martwię się tym, bo mam jeszcze czym płacić następnym razem.

O tego Mega Banette'a warto się postarać. Dlaczego? Najprawdopobniej będzie to najszybciej megaewoluujący Pokemon w całej grze (gdyż posiada Mega Boost i powinno to działać na niego samego), posiada on tę samą zdolność, co Mega Mewtwo Y, która jest genialna i to będzie najlepszy Pokemon dla Meowth's Coin Mania. Aktualnie używam do tego wspomnianego Mewtwo i choć wspieram go samymi psychicznymi megaboosterami (oba Meowsticki plus Espeon), dużo czasu zajmuje mu mega ewolucja. A kluczem do zgarnięcia dużej ilości monet są kombosy (o które łatwo dzięki tej mega zdolności), im więcej, tym lepiej, wtedy monety same się pojawiają w ilościach sporych. A Mega Banette to będzie i szybciej ewoluował (a więc szybciej będzie umożliwiać trzaskanie większych kombosów) i jego zwykła zdolność nie usuwa monet, jak ta Mewtwo. Aha, w tej metodzie lepiej wykupić dodatkowe ruchy, są one stosunkowo tanie, a pieć dodatkowych ruchów może dać sporo więcej możliwości dla tworzenia kombosów. Już się nie mogę doczekać sprawdzenia za tydzień, na ile skuteczny będzie tam Mega Banette, czy moje przewidywania się potwierdzą. No i może ten Pokemon pomoże mi taniej S-rankować plansze z Mega Gengarem i Mega Mewtwo Y. Specjalnie czekam z nimi na kamyszek. :)
Hikomikos
Udało mi się ustukać wynik 5500 na podium. Jednak obawiam się, że długo nie utrzymam się... Warto próbować grać ostatniego dnia "ile wlezie"
Chicorii
Piszę tu w ramach przypomnienia, że dziś jest ostatni dzień konkurencji, a dokładniej jutro, ale kończy się wcześnie rano, o siódmej, o ile dobrze pamiętam, więc lepiej załatwić wszystko dziś. Z powodów, o których pisałam wyżej warto postarać się o Banettite, zwłaszcza jeśli nie ma się złapanego Mewtwo (a jak się ma, to się wie jaka rewelacyjna jest jego mega umiejętność i tym bardziej chce się jego duchową wersję), to jest najlepsze mega do tej pory dostępne wśród tych eventów.
Nawet dla tych, którzy niezbyt dobrze radzą sobie z planszami czasowymi, wykupienie przedmiotów powinno umożliwić zrobienie bezpiecznego wyniku. Jeśli kogoś nie stać na Complexity -1, to niech chociaż kupi Disruption Delay i próbuje. Myślę że wynik wynoszący ok. 15 tysięcy powinien być jeszcze bezpieczny (tak było poprzednim razem), ale pewności nie mam. Ja w ogóle jestem w szoku, że mój, dość przeciętny, wynik nieco ponad 23 tysięczny pozwalał mi utrzymać w pierwszym tysiącu przez tak długi czas, dopiero dziś z niego wyleciałam.

A jutro, jeśli Japończycy będą trzymać się tradycji, kolejne 15 nowych głównych plansz i nowa mapa, której motywem przewodnim będzie ten utwór, który co ciekawe jest ciekawszą aranżacją jednego z tematów z Pokemon: Link Battle!. Kompozytor ten sam, więc nic dziwnego. Zresztą Tsukasa Tawada ma już spore tradycje w komponowaniu muzyki do pokemonowych spin-offów, dzięki czemu jest z Pokemonami mocno utożsamiany, zwłaszcza że w pewnych kręgach jest uwielbiany (także przeze mnie), zrobił samodzielnie muzykę do prawie wszystkich gier Pokemon wyprodukowanych przez Genius Sonority, z wyjątkiem klawiaturki na DS-a. A oba te motywy muzyczne wyraźne nawiązują do Agate Village z Pokemon Colosseum (użyte także w sequelu tej gry), czyli pierwszej pokegry Genius Sonority, tak stylem muzycznym (country z harmonijką ustną, jako głównym instrumentem) oraz podobieństwem w linii melodycznej. Choć już klimat jest trochę inny, najstarszy kawałek to ballada, dwa nowsze są szybsze i radośniejsze.
To tak w ramach muzycznej ciekawostki. Już od dawna chciałam o tym napisać, ale nie było ku okazji, teraz to nadrabiam. Dodam jeszcze, że to ostatni utwór mapowy ukryty w kodzie gry, co może oznaczać dwie rzeczy: albo to będzie ostatni "świat" (czego bym nie chciała) albo po prostu słusznie uznano, że kompozytor może stworzyć kolejne motywy później, gdy te będą potrzebne i dojdą one do gry wraz z aktualizacją. Przykład Smash Brosów pokazuje, że jest to jak najbardziej możliwe na 3DS-ie.
Patryk PZ
Udało mi się co prawda zdobyć Banettite zajmując miejsce 4000 z kawałkiem ale przy okazji odkryłem pewien błąd w grze. Otóż niedawno zdobyłem 5x 1,5exp boost z udostępnionego kodu i chciałem dziś wbić wyższe poziomy duchom i przy pierwszym razie używając w/w dopalacza wbiłem 3 pokemony prawie na 2 poziom lecz przy drugim razie gdy znowu w etapie z ampharosem użyłem tego triku i w podsumowaniu dostałem info że te 3 poki awansowały na 3 poziom to po wyjściu okazało się że nadal są na 2 poziomie i trochę brakuje do następnego.
KNB1307
Mi też się udało (1638 końcówki nie pamiętam albo 8 albo 6 - głowy nie dam - pamiętam że z przodu wyniku miałam 23.. i coś tam dalej).
Hikomikos - pochwal się który byłeś.

Ten Pinsir co teraz jest to przesada - raz na dzień od 7 do 11 (czarno to widzę). (Nie wiem jak, ale miałam 17% i złapałam:huh:)

Chicorii - Z Complexity -1, ale bez niego miałam raz 21... i coś dalej, ale nie pamiętam (nie wiem jak).
Chicorii
KNB1307, widzę że mamy bardzo podobne miejsce i wynik. W moim przypadku to rekord wynoszący dokładnie 23387 punktów i 1677 miejsce w rankingu. Tak z ciekawości, rekord osiągnięty z przedmiotami czy bez?
Ta konkurencja okazuje się być mniej konkurencyjna od poprzedniej. Z tego, co czytałam to nawet wynik z 13 tys. dawał kamyszek, choć nie wiem, czy to tylko w USA, czy w Europie też. Teraz widzę, że nawet mój rekord osiągnięty bez wspomagaczy starczyłby (ok. 16 tys.), nie to, jak z Mega Blastoisem, gdzie bez kupienia przedmiotów nie wygrałabym głównej nagrody. Tym niemniej i tak nie żałuje wydanej kasy, przynajmniej nie stresowałam się jak z Blastoisem, kiedy kładąc się spać w niedzielę moje miejsce było już w drugiej połowie ósmego tysiąca i nie miałam pewności, czy nie wypadnę. Ale przez noc spadłam niewiele i się udało.

Patryku, na jakiej planszy używasz tych darmowych Exp. Points 1.5? Na tej z Ampharosem (nie mega)? Tam najlepiej, bo ma najwięcej ruchów. I taka ciekawostka, ilość doświadczenia potrzebna do wbicia poziomu jest zależna od bazowej mocy, lecz do lewelu piątego robi się to dość szybko. Dopiero potem staje się to czasochłonne.

Samym Mega Banettem jestem trochę rozczarowana, w tym sensie, że zdaje się, iż wcale nie megaewoluuje szybciej od Mewtwo. Chyba jego własne Mega Boost na niego nie działa. W takim razie, po co mu ta zdolność, tylko dla Gengara? Tym niemniej wciąż powinien być lepszy na weekendowego Meowtha od Mega Mewtwo Y, bo przynajmniej jego zwykła zdolność nie zastępuje monet nim samym, choć ma tylko dwa pomogące go wspierać megaboostery (Lampenta i Chandelure), kiedy Mewtwo trzy.
Próbowałam go, ale na razie na dwóch planszach (i tak im nie wbiłam rangi S, jednak muszę użyć jakieś przedmioty). Teraz muszę znów chodzić na łowy monet u zwykłego Meowtha, bo wczoraj wydałam kupę kasy, żeby S-rankować planszę z tym cholernym Mega Aerodactylem. Do pokonania trudny nie jest, ale żeby wbić mu rangę S jest ciężki, najgorszy w całej grze. Tu nawet kupno Complexity -1 nie gwarantuje wykonanego zadania, jeśli nie ma się szczęścia do kombosów, a wydawałoby się, że jest to sposób na wszystko. Jedyne, co to tu robi, to pomaga szybko się pozbyć bloków. Pierwszy raz z tym przedmiotem mi się nie powiodło, ale się zawzięłam i spróbowałam jeszcze raz, modląc się o dodatkowe kombosy. Udało się, ale prawie na styk i to z Moves 5+ (bez tego wciąż ruchów by zabrakło), Mega Start i Disruption Delay. Nawet zdrowo przegięta plansza z Oniksem nie jest taka trudna do S-rankowania, jak się ma Mega Blastoise'a to nawet kupienie wyżej wymienionej trójki to za dużo. Szczęśliwie zostało mi już tylko pięć plansz do S-rankowania, a potem... Genesect przybywaj! :D 80 mocy i Crowd Control, warto się o to trochę pomęczyć.

A więc jednak dziś nowych plansz głównych nie ma, ale najpewniej będą w poniedziałek. Co się odwlecze to nie uciecze. Nawet tak bardzo tym się nie zmartwiłam, skoro i tak muszę nazbierać monety (muszę... tak właściwie wcale nie, bo cały czas mam ich tyle, że nie mogę wymienić moich 12 klejnotów na nie, bo przekroczę limit wynoszący 99,999, lecz wolę mieć ich wiele na czarną godzinę).
A co do Pinsira, wcale nie jest przegięty. Dzisiaj nie udało mi się go złapać, ale tylko dlatego, że nie wiedziałam czego się po tej planszy spodziewać i zaryzykowałam biorąc ze sobą Mega Aerodactyla, który jak wiadomo, jest jedybym dostępnym mega superefektywnym na Pinsira i zupełnie bezużytecznym bez bloków czy zakłóceń z nimi, których na tej planszy nie ma (a nie zajarzyłam, by sprawdzić czy Disruption Delay jest w ogóle możliwe do użycia). Ale jutro też jest dzień. Planuję zabrać ze sobą moje trzy najlepsze superefektywne Pokemony (wszystkie na poziomie nie niższym niż siódmy) i Mega Gengara. Jest najlepszy na tę plansze, bo bardzo szybko megaewoluuje nawet bez megaboostera i jego mega zdolność działa trochę jak darmowe Complexity -1, co może oznaczać dużo kombosów przy odrobinie szczęścia, zwłaszcza że nie ma tu żadnych przeszkadzajek. Na pewno będzie lepiej. A jak komuś nie uda się złapać teraz, to najpewniej i tak powtórzą ten event, skoro teraz mamy ponownie formy Rotoma. A ja coś czuję, że kolejna konkurencja to będzie właśnie kamyszek dla Pinsira. :)