<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/0E4CXSWG2oU" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>
Oprócz krótkiej zajawki w internecie pojawiły się także informacje o nowych bohaterach "Arcydżina Pierścieni". Mary i Barza to rodzeństwo z Arkhe Valley, które wchodzi w posiadanie tajemniczego przedmiotu Prison Bottle. Ponad 100 lat temu tajemniczy The Traveler uwięził w nim legendarnego Pokemona...
http://www.pokemontrash.com/notorus2/uploads/d006d2ded29dccfbd5b21e42ec45c4a706198e99.png
Zobaczmy je wszystkie!
A tak serio to może być problem. Kiedyś tak nie było i było lepiej. Ostatnie filmy wydają mi się strasznie przebajerowane i chyba nie zanosi się na poprawę.
Hoopa będzie dobry jak jednorożec i będzie rzygał tęczą :)
Sądząc po tym co robi to wnioskuje, że tak.
Pewnie będzie ściągał legendy do pierścieni
Hoopa będzie dobry jak jednorożec i będzie rzygał tęczą :)
Sądząc po tym co robi to wnioskuje, że tak.
Pewnie będzie ściągał legendy do pierścieni
A to nie będzie tak, że Hoppa ściągnie te legendy nie wiedzieć czemu do tego miasta, a Sato będzie starał się go powstrzymać i pomóc przywrócić te legendy z powrotem? Bo niby skąd te legendy wszystkie miały by się tam znaleźć? Chyba że przypadkowo je tam przywołał, widać że taki śmieszek nieporadny z niego.
W zwiastunie widać jak jakiś facet przywołuje Hoope. Hoopa raczej nie będzie zły przecierz Sato go polubił ( mama go nauczyła, że ma się przyjaźnić tylko z dobrymi pokemonami :p). On te zęby ma ostrze od tasaka :)
Film zapowiada się... No cóż, dużo legend, dżin w butelce, ogólny chaos... Na papierze wygląda to całkiem nieźle! ...a jak wyjdzie to się chyba domyślamy. :<
@Down Hoppa w Grafice
wpisz ty to sobie w grafikę to dopiero będzie
Możliwe że spowoduje chaos aby odzyskać swoją prawdziwą formę i potężną moc . Może nawet aby stać się alphą pokemonem i władać wszystkim . Mieć wszystko co jego dusza zapragnie. To tylko pozory że będzie miły dla asha i innych.
Ponieważ to HOOpa
Ponieważ to HOOpa
Ej, ja tylko chciałem dyskretnie zwrócić uwagę na błąd w newsie. :<
Być może dojdzie do nawalanki Primal Groudon-Primal Kyogre-(może coś jeszcze) a Hoopa będzie przywoływać pierścieniami legendy aby pomogły w walce (tak jak przywołuje Latiosa, Latias, Rayquazę i Lugię - come on, przecież to jedne z tych dobrych legend [nie wiem jak z Rayquazą w anime, ale przypominam w grach pomaga ludziom]).
Generalnie uwielbiam legendy i dynamiczne walki z nimi, więc jeżeli będzie jakaś sensowna fabuła to będę w siódmym niebie ^^
Yup, też tak myślę :)
"Ash: Dlaczego tu są pokemony - legendy?
Hoopa: Hoopa coś z tym zrobi! Wychodźcie!"
(mogą być drobne błędy w tłumaczeniu typu zły czas, ale sens jest ok)
Swoją drogą też wolałabym, żeby "dawkowali" te legendy zamiast wrzucać je do jednego wora, bo to siłą rzeczy (ze względu na brak czasu antenowego) skończy się na olaniu niektórych / niepokazaniu ich pełnej mocy i potencjalnie dobry film stanie się "bijatyką" :/
Też uwielbiam legendy a dynamiczne walki to już każdy uwielbia. Niestety na dobrą fabułę bym nie liczył. Nie krytykuję nigdy Pokemonowego anime, ale najnowsze filmy kinowe... olaboga, naprawdę poza kilkoma scenami jest tragedia. Na początku wolno się rozkręca, potem jest dziwnie zakamuflowany punkt kulminacyjny i od razu przechodzimy do morału. Tęsknię za Filmem Pierwszym.
A jeśli chodzi o tłumaczenie zwiastuna to wygląda ono mniej więcej tak (oczywiście to nie ja tłumaczyłem, znalazłem na dogasu :D):
Satoshi: "Why are the legendary pokemon...!?"
Hoopa: "Hoopa'll think of something! Appear~!"
Narrator: "A battle that shouldn't be taking place is shaking the entire world!"
On-screen text: "Legendaries vs. Legendaries."
Narrator: "Pokemon the movie XY"
Satoshi: "Hoopa!"
Hoopa: (laughing) "Shee shee~"
Narrator: "The Archdjinn of the Rings, Hoopa"
*Swoją drogą to właśnie ta bezsensowna i do niczego niepasująca gadanina zabiła ten film.
*Swoją drogą to właśnie ta bezsensowna i do niczego niepasująca gadanina zabiła ten film.
No nie wiem. Mi wydaje się, że film I nie jest przegadany, a mimo że gadają sporo, to jednak jest to wszystko takie mistyczne, że aż chce się słuchać. Film III był świetny, tutaj całkowicie się zgadzam. VIII z Lucario też uznaję za jeden z lepszych, ale tutaj faktycznie trochę za dużo gadaniny.
- film 7, w którym to Deoxys i Rayquaza napieprzały się non-stop.
- film 10, w którym Dialga i Palkia zniszczyły praktycznie całe miasto (które potem w "magiczny" sposób się odbudowało).
- film 12, w którym Arceus napierniczał się z Dialgą, Palkią i Giratiną (co prawda twórcy postanowili część czasu wypełnić nam podróżami Asha i spółki w czasie, ale nadal...)
- film 15, którego główną ideą było doprowadzenie do finałowego starcia na śmierć i życie, między kucykiem MLP, a smokiem ze statusem FRZ.
- film 16, w którym Mewtwo i Genesect napierniczały się praktycznie non-stop.
I wymieniłam tu filmy, w których legendy napierniczały się przez większą ilość czasu antenowego. Gdybym uwzględniała również występy pięciominutowe, lista byłaby bardziej bogata.
Filmy pokemonowe zwykle kierują się dwoma schematami. Albo mamy dwie (lub więcej) legend, które się nie lubią i tylko wybraniec może powstrzymać waśnie pomiędzy nimi, inaczej świat się zawali. Albo mamy złego jak stu diabłów antagonistę, który chce porwać w swoje chciwe łapska minilegendę kinówki w celu zdobycia władzy nad światem, ewentualnie ukojenia problemów emocjonalnych (pozdro, Butler z 6 kinówki). Albo tworzą przedziwną fuzję jednego i drugiego. I na to ludzie narzekają. A przecież można inaczej... Filmy takie jak 3 czy 8 udowodniły, że można wymyślić inną fabułę, niż dwa wyżej wymienione rozwiązania.
O ile do czasu DP włącznie filmy pokemonowe miały jakiekolwiek znaczenie fabularne, o tyle te nowsze służą tylko po to, aby Japońce zgarnęli niedostępne wcześniej eventy do gier. To nie przypadek, że robią event z shiny Rayquazą i Arcusem w ORAS i dziwnym zbiegiem okoliczności oba te pokemony pojawiają się w najnowszej kinówce. Kiedyś filmy miały fabułę, a postacie stworzone na ich potrzeby faktycznie pełniły kluczową rolę w kinówce. Teraz, patrząc na nowsze produkcje kinowe spod znaku "pokemon" (w szczególności na dwie ostatnie - z Diancie i Genesectem), mam wrażenie że to są bardziej odcinki specjalne, niż rzeczywiste filmy (i nie mam tu na myśli tylko ich długości, która jest zwyczajnie śmieszna). Dzisiejsze kinówki zeszły na psy - i nie mówcie mi, że jest inaczej, bo to widać, uch...
Swoją drogą, zauważyliście, że im lepsza seria telewizyjna, tym gorsze kinówki robią. Advanced było epickie, natomiast poziom jego filmów kinowych... meh. Teraz mamy równie epickie XY, natomiast kinówki... Nie mówię, że film z Hoopą będzie zły, ale samo pójście w jeden z najbardziej standardowych scenariuszy pokemonów, nie wróży niczego epickiego. No i meganudna i megakiepska kinówka z Diancie uświadczyła mnie w pewnym przekonaniu (nie ma to jak zniechęcać od samego początku...). Poza tym, mam przykre wrażenie, że szykuje nam się efekciarska powtórka z Genesecta, gdzie bohaterowie radośnie obserwowali naparzające się legendy. Z jednym wyjątkiem: tutaj dojdzie Hoopa latający pomiędzy tym Armagedonem i próbujący nieudolnie powstrzymać katastrofę. Obym się pomyliła sromotnie... Uwierzcie, już wolę Asha w roli wybrańca po raz 666, niż sytuację, w której bohaterowie stoją i klepią do siebie nieustannie: "O nie, legendy się uwolniły, trzeba je powstrzymać, bo zniszczą całe miasto, ale my i tak nic nie zrobimy, bo tak się uwidziało scenarzystom. Ale trzeba powstrzymać legendy olabola, miasto takie ważne!"
A propo miasta... Mam nadzieję, że przynajmniej tutaj się postarają i zafundują nam krajobrazy rodem po uderzeniu bomby atomowej. Albo przynajmniej zrobią porządną panikę ze strony mieszkańców. Niezwykle irytuje mnie fakt, że w każdej nowej kinówce następuje wielka apokalipsa, podczas trwania której nikt z ludzi, poza naszymi bohaterami, nic sobie z tego nie robi ._.
W dziesiątce była przecież panika, tylko nie wiem, czy zaliczać ten film do "nowych". Obawiam się tylko, że twórcy, po nieudanej akcji z Plazmą, już nigdy nie posuną się do jakiejś większej rozwałki i prawdopodobnie niestety miasto w filmie 18 będzie przez większość czasu puste. Aczkolwiek zgadzam się, że problemem jest to, że filmy są robione pod eventy. Czasem to wręcz wygląda, jakby twórcy dostali listę co ma się pojawić i muszą do tego sklecić fabułę...
Cóż... w moim poście nigdzie nie pojawiło się słowo "pierwszy", więc nie bardzo wiem, skąd się w Twojej wypowiedzi wzieło.
Heh, uwielbiam ten fragment, najpierw polemizujesz ze mną, po czym piszesz dokładnie to samo co ja, nieźle co?
Czy ja wiem?O ile dobrze kojarzę, to film ósmy pochodzi z serii Advanced, a do tej pory uważam go za jedną z najlepszych kinówek. To samo tyczy się DP, filmy może i wspaniałe nie były, ale słabymi bym ich nie nazwała, zwłaszcza po obejrzeniu Genesecta. Dalej mamy serię BW, której to filmy są równie tragiczne, co zwykłe anime. W każdym razie ja to tak odczuwam.
Ej... Ej... To mój ulubiony film pokemon! ;_;
I wypraszam sobie porównywanie go z tym gniotem, jakim jest film z Genesectem, bo dwójka miała przynajmniej jakąś-tam fabułę. Nie wspominając już o tym, że w nim bohaterowie robili coś więcej, niż stanie i komentowanie apokalipsy, a Team Rocket (po raz pierwszy w historii pokemonów) zamiast szkodzić (czyt. zapychać czas antenowy), pomagał.
Mówiąc "najnosze kinówki", mam na myśli filmy BW i XY, czyli od DP wzwyż.
Swoją drogą, jeśli tak bardzo boją się rozwałek, to niech przynajmniej przeniosą epicką walkę 666 legend na jakieś zadupie, bo to trochę dziwnie wygląda jak pokemon, będący zdolnym do wysuszenia świata czy zagięcia czasoprzestrzeni, nie jest w stanie rozwalić wieżowca ._.
Ech... Dopiero teraz zauważyłam, że faktycznie nie padło słowo "pierwszy", przepraszam, moje niedopatrzenie.
Co nie zmienia faktu, że kłóciłabym się z tym, że naparzajek w filmach pokemonowych za dużo nie było - 7 kinówek na 17 z tym motywem to jest dużo. A nie wliczam tutaj pięciominutowych występów...
To już kwestia indywidualnego gustu. Film 8 był dobry, ale przegadany (jak ktoś wcześniej wspomniał), no i pozostałe kinówki Advanced były, moim zdaniem, kiepskie. Jedna jaskółka wiosny nie czyni. DP miało dobry pomysł na trylogię, ale same filmy były przeciętne. Szczególnie ten środkowy, z Shayminem, który był zwyczajnie kiepski. Dlatego odnoszę wrażenie, że "im lepsza seria , tym gorsze kinówki". Szczególnie widać to na przykładzie Indigo, Advanced i (jak na razie) XY.
~~~
Ech... Tak bardzo chciałabym, aby Ash rozpoznał jednak te legendy. Co w serii XY jest w sumie możliwe, nawet w normalnym anime nie zdarza mu się skanować pokemonów, które już kiedyś spotkał (robi to Serena).
Taka Dialga:3 Już zrozumiem jak nie rozpozna legend, które mogą mieć potomstwo lub jest ich wiele (pozdro lugia i shaymin)...., ale Mew, Mewtwo, trio kreacji? Serio?
Mi się film podoba. Zawsze chciałem zobaczyć weather trio razem. Będzie to miłym przerywnikiem po filmie 15, w którym legendy pomruczały na siebie i koniec.
To że nie rozpoznał Mewtwo, jest dziwne, ale film 16, to moim zdaniem kompletna porażka i najgorszy z filmów, zresztą to był inny mewtow niż ten którego Ash poznał w pierwszej serii.
Chciałbym żeby miasto zostało zrujnowane czy coś, ale na to niema co liczyć, w końcu w pokach na to mała szansa.
Mnie tylko zastanawia, skąd się wzięły te wszystkie legendy, rozumie te co hoppa sprowadziła, ale trio stworzenia, czy trio tao, te smoki nie mają ze sobą nic wspólnego, a mimo wszystko nagle się pojawiają.
Pewnie masz rację. Prawdopodobnie chodzi o innego Mewtwo, sztucznie zaprogramowanego i wychodowanego z tego samego DNA, co w pierszym filmie, a nie o fakt, że mózg Sato to jamochłon.
Czy tylko ja widzę związek między napierdalanką legend, a próbą zatrzymania Hoopy? Dzwić może fakt, że inne legendy tak chętnie odpowiadają na wołanie Hoopy i przybywają z odsieczą na "coś". Hoopa został zamknięty w tej butelce pewnie nie bez przyczyny, dlatego mnie przekonuje wersja, że po zmianie na Mega, która wynika z ">>>tajemnica filmu<<<" poke ten staje się cholernie nieobliczalny - pozdro 600 dla uśmieszku pod koniec zwiastuna. A że to taki wesołek z tej Hoopy, zamiast walczyć sam z przybywającymi pokami z intencją, by go ogarnąć, wysyła przeciwko nim inne ciekawe stwory (wyjaśniłoby się o co, chodzi z tą "armia Hoopy, o której ktoś wspomniał po drodze). Ale spokojnie Arceus słyszy tą żenadę i (nie)spieszy z pomocą - da szansę, by Satoshi uratował swiat, brzed mrocznym cieniem "hupa".
-,,Zemsta mewtwo",mewtwo walczył z mew
-,,Uwierz w swoja siłę",3 legendarne ptaki biły się z lugiia i między soba.
-,,Cel Deoxys"-Deoxys bił się z Rayquaza.
-,,Wzejście Darkraia"-Walczyły Dialga i Palkia a między nimi Drarkrai.
-,,Giratina i Strażnik Nieba"-Giratina biła się z Dialga.
-,,Arcues i Klejnot Życia"-Dialga,Palkia i Giratina biły się z Arcuesem.
-,,Victini i Reshiram"-Reshiram bił się z Zekromem.
-,,Kyurem kontra Miecz Sprawiedliwości"Keldeo bił się z Kyuremem.
-,,Genesect i Objawiona Legenda"Mewtwo bił się z Czerwonym Genescetem.
I kilka walk pobocznych
-,,Zoroark Mistrz Iluzji" Zoroark walczył z Raikou,Entei i Suicune.
-,,Zaklęcie Unown"Entei próbował powstrzymać unown.
To chyba wszystkie walki legend z legendami i legend z nie legendami,z filmów które wyszły już po Polsku.
Bił się jeszcze Kayogree z Groudon,ale to było w odcinku.
https://www.youtube.com/watch?v=1BfOfo-Cxsc
Tłumaczenie mniej-więcej tego co mówią:
Brunet w czerwonej chuście: "Niebiańska starodawna mocy stworzenia, otwórz się!"
Pi~ka!
Hoopa: "Hehehe. Zaskoczyłam Cię?
Ash: "(Czy) ty jesteś..."
Narrator: "Ash i spółka spotykają tajemniczego pokemona."
Hoopa: "Hoopa!" (kłania się)
Ash: "Jestem Satoshi."
Hoopa: "Sato!"
Pikachu: "Piika?"
Hoopa: "Pika!"
Narrator: "Tam nagle pojawiają się latające legendarne pokemony"
Ash: "Dlaczego (tu są) legendarne pokemony...?"
Hoopa: "Hoopa coś z tym zrobi! Przybywajcie!"
Narrator: "Bitwa wstrząsająca światem!"
Citron: "Arceus teraz też?"
Narrator: "Wtedy wkracza moc szczerości / wiary /zaufania Hoopy (w puste ręce? - tego nie jestem pewna)..."
Ash: "Hoopa!"
Głos jakiegoś psychopaty ( :P ) : "To jest jego finalna (największa) moc!"
Narrator: "Pokemon the Movie XY - najwyższy (= najważniejszy) / najwcześniejszy dżin kręgów - Hoopa!"
Narrator (głos żeński): "Co więcej, Pikachu i inne!"
TR :heart: : "Siup!"
Jessie: "Tylko teraz, dostępne jako prezent ... (nie chce mi się sprawdzać słówek, generalnie trzy promocje związane z filmem i legendarnymi pokami :P)"
TR (na koniec): "Jakoś to dobre uczucie! (w oryginale zamiast "Zespół R znowu błysnął" jest "Złe uczucie!" więc to taki żarcik, gra słowna :P) Aaa!"
Jeśli na forum jest jakiś japonista to nie bić, nie znam japońskiej gramatyki ;_;
Może i tak... Tam coś jeszcze było "shin no chikara" - "moc ewolucji" (?) ale zdanie jest niestety na tyle zagmatwane że nie ogarniam :P