Dwa dni temu miała miejsce premiera szesnastego już filmu Pokemon - Genesect the Legend Awakened. Anglojęzyczna wersja wyemitowana została po raz pierwszy w telewizji Cartoon Network i aplikacji Pokemon.tv w związku z premierą gier XY, CN i Pokemon.tv pokazały także przedpremierowo dwa odcinki nadciągającej, najnowszej serii anime - Pokemon XY Series.


Wszystkie pokemonowe filmy były raczej denne, zaletą filmu pierwszego jest jedynie to, że nie powtarzał banałów charakterystycznych dla serii (po prostu nie mógł tego zrobić, bo był filmem pierwszym) każdy następny to na dobrą sprawę w ogólnym zarysie film pierwszy, tylko z innymi Pokemonami i postaciami, najważniejsze jednak że te same infantylne morały się w każdym pojawiają.
Btw. zdziwiła mnie wymowa imienia Serena czyli ''Serina''. Czy w naszej wersji również tak będzie, czy zostanie normalna Serena?
Hoenn Saga dla mnie to samo co Battle Frontier Saga, Generalnie Advance, końcówka 3 Geny.
Zgaduję , że polski dub jak to polski dub będzie bardzo komicznie czytał angielskie nazwy więc oczekuj "Serineuyy" XD
Szczerze mówiąc mogę go uznać go za plus filmu, ale nie za sam fakt, że tam był, tylko dlatego, że został nawet ciekawie przedstawiony, nie jako ten zły. Jako postać był przekonywujący, co w aszowatym anime jest jak na wagę złota.
A poza tym ma rewelacyjnie napisany motyw muzyczny (gdyby tam jeszcze było więcej organów piszczałkowych na przodzie, a nie tylko w tle, i chóru, który bardziej daje o sobie znać w tej wersji, ale to wciąż za mało). Jeszcze lepszy w wersji lirycznej, to jeden z najszlachetniej pięknych utworów Miyazakiego ever *_*
Tak w ogóle to dziesiątka to jeden z lepszych score'ów do filmów Pokemon, bardzo żałuję, że Shinji Miyazaki od kilku lat nie potrafi powtórzyć tej magii, jaką tu i wcześniej tworzył.
Filmy Pokemon są ogólnie kiepskie, za często kuleje w nich fabuła i postacie (co jest podstawą) i są przepełnione przebanalnymi morałami (do czego pije ZZAZZ, mnie też to drażni), lecz i tak są lepsze od serialu (może z wyjątkiem takiej tragedii jak film 7) i czasem mają jakieś motywy godne uwagi. Czasem jest to grafika (choć zdarza się, że i ona prezentuje żałosny poziom, patrz siódemka), czasem klimat, czasem muzyka (to najczęściej ;)), czasem sposób przedstawienia jakiegoś Pokemona (Celebi w czwórce!).
Czwórka oprócz Celebiego ma pięknie pokazany, dziewiczy las, który dodaje mu klimatu, plus magiczną muzykę.
Piątka to przede wszystkim miejsce akcji, wspaniałe Alto Mare, wzorowane na włoskiej Wenecji, które wygląda obłędnie (te kanały i nie tylko *_*), także podobają mi się charaktery złodziejek i ich projekty. I po raz kolejny jest świetna muzyka, tym razem także z włoskimi rytmami skomponowanymi przez cobę, znanego nawet w niektórych kręgach na zachodzie akordeonistę, który w tym filmie dopomagał Miyazakiemu.
Ósemka to wiadomo, grafika (pałac!), Aaron, Luciario, klimat. I przede wszystkim najlepszy score do jakiegokolwiek filmu Pokemon ever i jedna z najlepszych partytur filmowych jaką kiedykolwiek słyszałam, która nigdy nie otrzyma należytego jej uznania, bo pochodzi z jakiejś "głupiej chińskiej bajki".
Trójkę chyba najbardziej cenię fabularnie, choć nie jest pod tym względem idealna. Dlatego, bo jest inna niż wszystkie, choć trochę oryginalna, skupiona na pięcioletnim dziecku i jej marzeniach, nie na epickich pojedynkach legend, czy "tym złym", który próbuje porwać jakąś legendę, dla osiągnięcia czegoś tam. Sama Molly (aka Me) jest bardzo realna, zachowuje się jak na pięcioletnie dziecko przystało, nie widząc świata poza swoimi potrzebami. Choć i tutaj nie zabrakło banałów o przyjaźni i miłości, cóż ;) A i temat Unownów w oryginale rządzi (to ostatni film, w którym Amerykanie całkowicie zmienili muzykę, na gorszą oczywiście), tak doskonale je ilustruje (to tremolo smyczków symbolizujące lot Unownów).
Za to filmów pierwszego i drugiego nie cierpię i o ile w przypadku Mewtwo Strikes Back jestem w stanie zrozumieć co ludzie w nim widzą (z tym, że dla mnie nie jest ani trochę ambitny, tylko kiepsko próbuje to udawać i to mnie w nim najbardziej drażni), to popularności filmu o Lugii nie zrozumiem nigdy. Film krótki, a i tak odnoszę wrażenie, że rozciągnięty na siłę. Historia w nim przedstawiona (która i tak jest denna) może nadawałyby się na dwa odcinki serialu, ale jako materiał na kinówkę to za mało i za słabo.
Filmu 16 nie widziałam i nie chce mi się go oglądać (a i wy wcale mnie do tego nie zachęciliście), więc się o jego poziomie wypowiedzieć nie mogę. Znam tylko score i choć nie jest zły, to jednak rozczarowujący, czasem odnoszę wrażenie jakby starał się być bardziej hollywoodzki, w tym gorszym znaczeniu. Wciąż czekam aż Shinji Miyazaki wróci do dawnego poziomu, chyba teraz nawet w serialu idzie mu lepiej. Tym bardziej szkoda, że Japończycy chyba nie mają wcale zamiaru wydać muzyki z Best Wishes, a jest tam trochę boskich aranżacji muzyki z BW, jak tak można tego nie wydać? :<
@lirykald to, o czym piszesz, jest już normą w pokemonowym anime, aczkolwiek szczerze liczyłem na to że to będzie TEN Mewtwo i że Ash go jednak rozpozna. Widać jednym z efektów ubocznych wypicia eliksiru dającego wieczną młodość są zaniki pamięci.
dobra, nie wiem jednak jaki numer miał ten film :p
prosz: http://en.wikipedia.org/wiki/Pok%C3%A9mon:_Mewtwo_Returns
To był film specjalny, bez numerka :D
Po prostu te głosy...to było chyba najgorsze -,-
Albo ja to zauważyłem,albo te głosy podczas śpiewu były zbyt "wysokie" i "piskliwe" przez co zamiast normalnej czołówki uzyskaliśmy wersje "Alvin i wiewiórki"...
I tak jak zauważył Mikrochłód - Amerykanie wymawiają ''Serina''. Również mnie to intryguje czy w naszej wersji tak będzie (oby nie! :O). Nie zapominajmy że nasza obsada dosyć często robiła ''przejęzyczenia'' (o ile tak to można nazwać) jak w przypadku Gyaradosa gdzie normalnie powinno się mówić ''Gjarados'', a mówiliśmy ''Gajardos''. Nie wiem czy to błąd czy zabieg celowy, nie mniej jednak wyszło to o wiele lepiej. Tak samo z Meowth'em gdzie w wersji DP używali poprawnej formy jednak my zostaliśmy przyzwyczajeni do zwykłego ''miau''.
Nie mniej jednak pamiętam że się zawiodłem gdy usłyszałem ''Aszałat'' zamiast ''Oszałot''. W ostatnich odcinkach również słyszałem ''Weporjon'', i choć tutaj wymowa się zgadza do tego jak ten Pokemon wymawia swoje imię, to jednak ''Waporion'' brzmi zdecydowanie lepiej, przede wszystkim było pierwsze a poza tym brzmi bardziej polsko. Właśnie zauważyłem że ostatnio dosyć często SDI używa takiej samej wymowy jaka pada w angielskim dubbingu (nie wiem jak ma się sprawa z Deino, Zweilus'em, i Hydreigonem ale o ile te dwa pierwsze powinny otrzymać niemiecką wymowę, to o tyle Hydreigon wydaje mi się zbyt problematyczny, bo przedrostek ''Hy'' się powinno czytać jako ''Haj'', ''drei'' jako ''drai'', a tak to ''Hajdregon'' jest lepsze do wymówienia niż jakiś ''Hajdraigon''.)
Być może wywód bez sensu ale naprawdę się zdziwiłem kiedy zamiast ''Serena'' usłyszałem ''Serina''. Modlę się żeby nie było tak w naszym dubbingu! Oby!
I tak apropo, jeśli ktoś jest ciekawy angielskich głosów to:
Ash - Sarah Natochenny
Serena - Lianne Marie Dobbs (bodajże ta sama aktorka grała też Athenę bądź Concordię w serii N).
Clemont - Michael Liscio, Jr.
Bonnie - Alyson Leigh Rosenfeld (grała Jasmine w DP, siostrę Joy w serii BW, Roxie oraz Peg w 13 filmie).
Po Ashu raz widać, że czegoś się nauczył, by później znów zaczął się zachowywać jak nowicjusz, a Pikacz ma resetowany poziom co generację (nie wiem jak w anime XY, ale w Best Wishes tak było) etc. To nie jest tym serialu, który choćby próbował być konsekwentny, twórcy pewnie wychodzą z założenia, że targetowi to różnicy nie zrobi, skoro już przez tyle lat sprzedają prawie ten sam schemat i ludzie to wciąż kupują ;)
Ja umiem śpiewać jak wiewiórki:)
A tak poważnie to piosenka rzeczywiście brzmi nie najlepiej.Ciekawe jak będzie u nas.Mam nadzieję,że lepiej.
Nie sądziłam, że po porażce jaką z pewnością był film numer siedem, twórcy zdołają stworzyć coś jeszcze gorszego. Pomyliłam się... Ten film był tak masakrycznie nudny, że janiemogę, nie działo się w nim kompletnie nic. Keldeo i Victini przynajmniej miały jakąś akcję, a tutaj? Nudynudynudynudynudy.
O fabule już się nie będę wypowiadać, o wiele lepiej by wyszło gdyby odgrzali nam stary kotlet z czarnym charakterem w roli głównej. Wyobraźcie sobie typowy odcinek, w którym bohaterowie pomagają jakiemuś pokemonowi. Film 16 to praktycznie to samo, tyle że przedłużone o 48 minut.
Naprawdę, cieszę się że ta seria (Best Wishes aka BW) się już kończy, takiego shitu wylewającego się zarówno z serialu jak i kinówek nie widziałam. Mam nadzieję, że seria XY wypadnie lepiej, tym bardziej że już samo anime zapowiada się całkiem zacnie.
od siebie dodam:
http://www.animeplus.tv/pokemon-movie-16-shinsoku-no-genosect-mewtwo-kakusei-movie
z angielskim dub.
Swoją droga , czy mi sie zdaje , czy Newtwo , ma kobiecy głos?
Najsłabsza część dla mnie to ewidentnie 11 z Giratiną, która okazała się niezwykle zmarnowanym potencjałem, ta część została całkowicie wyprana z klimatu, przynajmniej ja go nie wyczułem. Nudny i chaotyczny jest też film 2, oglądałem go co prawda online ale wątpię by to aż tak pogorszyło odbiór. Z kolei film 15 poszedł po jeszcze mniejszej linii oporu, potencjał fabularny takich poków jak Kyurem czy ta czwórka sprawiedliwości został totalnie zniweczony. Nie spodobał mi się również film 4 z Celebim, jakiś taki szaro-bury i nudny z perspektywy kolejnych. Dwa wręcz identyczne filmy 14 czerń/biel choć średnio-niezłe, to zwyczajnie mnie poirytowały.
Pokémon: Film pierwszy - 6+/10
Pokémon 2: Uwierz w swoją siłę - 4/10
Pokemon 3: Zaklęcie Unown - 5/10
Pokémon: Głos lasu - 4/10
Pokémon: Bohaterowie - 6/10
Pokémon: Jirachi - Spełnione marzenia - 6/10
Pokémon: Cel Deoxys - 7/10
Pokémon 8: Mew i bohater na fali - Rukario! - 7/10
Pokémon: Ranger and the Temple of the Sea - 6/10
Pokémon: The Rise of Darkrai - 7/10
Pokemon: Giratina i Strażnik Nieba - 3/10
Pokémon: Arceus i Klejnot Życia - 6/10
Pokemon Zoroark: Mistrz iluzji - 6/10
Pokemon: White/Black - Victini and Z/R 5/10
Pokémon: Kyurem kontra Miecz Sprawiedliwości 4/10
Podsumowując, obejrzałem te 15 filmów bardziej by mieć je z głowy niż z powodu braku lepszych pozycji, jako miłośnik kina na pewno znalazłbym sobie 15 genialnych filmów, których jeszcze nie wiedziałem. Postanowiłem jednak konsekwentnie rozprawić się z dzieciństwem poprzez sentyment do pokemonów, również w formie serialu którego w ciągu ostatniego roku obejrzałem 15 sezonów. Myślę, że od tej pory mimo wszystko będę starał się być na bieżąco o ile starczy mi sił, pierwszy odcinek 16 sezonu, tzn dynamiczna walka bez teł i całkiem niegłupi Ash napawają optymizmem, również same mega ewolucje gwarantują powrót starszych poków a Kalos nie jest hermetycznym regionem.