Opublikowano 11.08.2013 · Chicorii
Archiwum Ten news i komentarze pod nim pochodzą ze starej pokemony.com i są pokazane w niezmienionej formie — łącznie z pisownią i stylem tamtych lat.
Wczoraj (10.09.2013) podczas Pokémon World Championships w Vancouver w Kanadzie został oficjalnie zapowiedziany soundtrack do najnowszych gier zatytułowany w sposób tradycyjny Nintendo 3DS Pokémon X & Y Super Music Collection.
Album będzie zawierał 212 utworów i zostanie wydany 13 listopada, czyli miesiąc i jeden dzień po premierze gier (dzienna data wydania potwierdzona tylko dla Japonii).
Wersja cyfrowa albumu dostępna będzie na iTunes dla całego świata, lecz Japonia dostanie także wersję fizyczną w cenie 2625 jenów. Zostanie ona wydana na czterech płytach CD i zawierać będzie 28-stronicową książeczkę z komentarzami zespołu dźwiękowego Game Freak. Album będzie zawierał także kilka bonusowych utworów, które najprawdopodobniej będą osobnymi aranżacjami kompozycji z gier, być może z użyciem prawdziwych instrumentów. Zostało też potwierdzone to, iż długość albumu przekroczy trzy i pół godziny (co najpewniej będzie zawierać dwie pełne pętle każdego utworu) oraz to, że dźwięk będzie ostrzejszy, wyższej jakości i bardziej realistyczny, co ma zapewnić konsola Nintendo 3DS, a muzyka wydana na płytach będzie w formie nieskompresowanej.
To także pierwszy album z muzyką z głównej serii gier Pokémon możliwy do kupienia poza Japonią i pierwszy, którego przedni art na coverze zawiera obie legendy oraz nie został narysowany przez Kena Sugimoriego (co można zauważyć po zupełnie innym stylu), a tylnia okładka przedstawia Mega Mewtwo.
Został zapowiedziany także bonus preorderowy z CoroCoro dostępny razem z pokazanymi wcześniej figurkami, XY World Artbook zawierający również płytę CD z kilkoma wybranymi utworami z gier Pokémon X/Y.
Najkrótsze to będę oczywiście kilkusekundowe dżingle/fanfary czy jak je nazwiemy (w stylu kawałka, który brzmi jak podniesiemy przedmiot, otrzymamy odznakę etc.), które na pewno się znajdą, bo są na każdym albumie.
A 202/220 wydało mi się na początku niezbyt wielką liczbą jak na tą serię, ale album z BW zawierał ich "tylko" 173, czyli jakiś postęp, jeśli chodzi o ilość jest, a dodatkowo 4 z nich nie pochodziły bezpośrednio z gry, lecz były bonusowymi aranżacjami czterech kompozycji z udziałem kilku prawdziwych instrumentów.
No właśnie arranged tracki. Dopiero teraz się zorientowałam, że soundtrack może coś takiego mieć. Te dodane do BW to była klasa sama w sobie i bardzo chcę czegoś podobnego i tym razem, oczywiście instrumentalne aranżacje z chociaż paroma żywymi instrumentami. DAWAĆ MI TO!
I worldwide'owe wydanie albumu ma ten plus, że w końcu będą oficjalne angielskie nazwy utworów. Mam też nadziję, że jeśli w Japonii będzie fizyczna wersja albumu (prawdopodobnie na 5 CD przy tylu utworach), co jest bardzo realne, to informacje z bookletu w jakiś sposób też będą na iTunesach. A może być tam z mojego punktu widzenia, trochę fascynujących wieści, typu wywiad z kompozytorami, albo chociaż jakieś komentarze od nich (wciąż mi szkoda, że nikt nie przetłumaczył komentarzy twórców z soundtracku z Black/White). Wszystko co ma powiedzenia na temat swojej muzyki Go Ichinose (i reszta ferajny też, ale w jego przypadku najmocniej) to dla mnie informacje na wagę złota, skoro już sobie wybrałam tego gościa na ulubionego kompozytora muzyki do gier ;)
EDIT:
Jednak podana przeze mnie wcześniej liczba kawałków była błędna, źródło, z którego brałam informacje się pomyliło. Będzie ich 202, a nie 220, ale też nie mała liczba.EDIT2: Cholercia już nie wiem komu wierzyć, w zależności od miejsca podawana jest liczba albo 220 albo 202, z tego względu, że informacji o ilości nie ma na oficjalnej stronie, została ona podana chyba tylko podczas mistrzostw i różni ludzie różne liczny usłyszeli, stąd to małe zamieszanie.
12 minuta i 40 sekunda, mówią 202 utwory.
http://www.youtube.com/watch?v=mWq6UEO2k5w
X i Y zamówione to teraz soundtrack chciałbym kupić. Czy ktoś z PV forum będzie zamawiał ? Można się zebrać i wyszłoby taniej za wysyłkę/
A i sprawdzałam także oficjalną japońską stronę (tam na razie nic o soundtracku), jak i blog Junichiego Masudy (tam też).
Na razie zostawiam to tak jak jest, pomimo tego, że można być praktycznie pewnym, jaka liczba jest prawdziwa (o ile sam tłumacz nie podał złej liczby, wszystko jest możliwe), póki żadne oficjalne źródło pisane nie poda liczby utworów.
Czytałeś newsa dokładnie? Bo wychodzę z założenia, że wiesz co to iTunes i to, że tam kupuje się muzykę wyłącznie w formie plików cyfrowych. Więc tam nic nie trzeba płacić za przesyłkę, tylko się ściąga pliki. Wydanie albumu fizycznego nie zostało jeszcze potwierdzone, ale najprawdopodobniej będzie, lecz tylko w Japonii. Wnioskuję po tym, że Japonia zawsze miała fizyczne soundtracki pomimo tego, że w zeszłym roku wszystko wylądowało także na dżapańskie iTunes (i nie mają żadnego powodu, by z tego zrezygnować), poza tym cover art pokazany na turnieju wygląda na przednią okładkę płyty CD i zawiera tylko japońskie logosy gier. Czyli tak właściwie angielskojęzycznej okładki albumu pewnie nie ma (nie wiem jak to wygląda na iTunes czy ściągnięte tam pliki posiadają też jakieś grafiki).
Koniecznie chcę wydanie CD (choćby i tylko japońskie), bo m.in. booklet to dla mnie bardzo ważna rzecz (i zawiera jakieś komentarze muzyków!!), a iTunes raczej nie dodaje wersji cyfrowej książeczki (chyba że o czymś nie wiem, nie kupuję tam muzyki, więc mogę się mylić).
Wolę fizyczną płytę do postawienia na półce. Pewnie pojawi się za jakiś czas więcej informacji na temat soundtracka koło premiery gier.
Jakbym już kupowała soundtrack (a ciężko z pieniążkami :<) to bym wolała dopłacić trochę i sprowadzić sobie album z Japonii. Pliki cyfrowe, nawet legalne, to już nie to samo, co płyty w pudełku i ta książeczka *_* (szczególnie, że pokesoundtracki są bardzo ładnie wydawane). Ma się większe poczucie tego, że się to ma, dlatego nie chcę też kupować X w eShopie, wolę karta z pudełkiem (i tym przepięknym artem na nim), nawet jak wyjdzie drożej niż cyfrówka.
Lecz wciąż rozumiem decyzję o braku wydania fizycznego poza Japonią (wyjdźmy z założenia, że fizycznie w Japonii będzie, to prawie pewne). To by był dodatkowy koszt i problem oraz ryzyko, że to się może nie zwrócić. I tak wciąż należy się cieszyć, że The Pokémon Company w końcu pomyślało o fanach muzyki z gier Pokémon spoza Japonii i wydają muzykę choć w takiej formie. Zawsze istnieje nadzieja, że jak album sprzeda się dobrze również poza Japonią, to następnym razem pomyślą o wydaniu fizycznym na zachodzie (mało realne, ale jakaś tam minimalna szansa jest).
News został uzupełniony a japońskie info dotyczące retailowego wydania albumu (będzie grubo), łącznie z przednią i tylnią okładką płyt (rozdzielczość malutka, ale co począć) oraz o japońskim bonusie preorderowym z artbookiem i CD z jakimiś wybranymi kawałkami z gry (dlatego o tym bonusie piszę, bo też ma coś związanego z muzyką). I znowuż Japończycy mają najlepsze bonusy dla preorderowców, bo i artbook i płyta z muzyką to rzeczy, które mnie bardzo jarają.
A co do japońskiego fizycznego wydania to: JARAM SIĘ TOTALNIE :D Będzie ładny booklet z komentarzami muzyków i będą arranged tracki (juupiii) :D Dla mnie jedna z najlepszych newsów dotyczących X/Y ;)
Mam coraz większą chęć sprowadzić to to sobie z Japonii i bardzo żałuję, że raczej się nie uda ;__;
I problemem dla mnie nie są tylko, a nawet przede wszystkim pieniądze. Gdyby tak było, to nie byłoby tak źle, bo kasę bym nawet chyba mogła skombinować.
I ten, nie kupujesz X/Y? O_O Jak to? O_O
A co do mnie... nie ma na czym grać, to po co kupować grę? xD
Kilka postów wyżej pisałam dlaczego jest to mało realne i raczej radzę o tym zapomnieć. W Japonii będzie retail, bo to znacznie bezpieczniejszy rynek dla fizycznego wydania i albumy z muzyką z głównej serii Poków są tam wydawane regularnie od 10 lat i sprzedają się na tyle dobrze, by to było opłacalne.
A zresztą gdyby mieli wydać też fizyczną wersję nie zapowiedzieliby jej na turnieju od razu, zamiast gadać tylko o iTunesie?
I tak to sukces, że TPC zdecydowało się na wydanie muzyki z gier chociaż w formie cyfrowej.
A zamówienie sobie albumu z Japonii nie powinno być specjalnie trudne, jeśli i tak już kupujesz przez internet w zagranicznych sklepach pokroju Amazona (do muzyki z Japonii można polecić np. CD Japan). U mnie właśnie jest z tym problem, gdyby go nie było, to już bym najpewniej myślała o pieniążkach i preorderze ;)
Jasne, tylko nie wierzę, by soundtrack od tych cenionych przeze mnie muzyków (Go Ichinose *__*) mógłby być klapą, znam wartość tych muzyków, wiem, że potrafią tworzyć bardzo w moim stylu, a pokemonowa muzyka też w pewnym stopniu mnie ukształtowała. A nawet jeśli (odpukać!), to takie fizyczne wydanie (w przeciwieństwie do plików cyfrowych) i tak miałoby dla takiego pokemaniaka jak ja wielką wartość kolekcjonerską, którą warto mieć dla samego posiadania (jak ten zapowiedziany artbook, który na pewno będzie wypełniony masą cudnych artów).
Domyslałam się ;)
Ale musisz skądś wziąć pieniądze na sridiesa ;__; Nie wyobrażam sobie, by nie móc z Kleszczem powymieniać się wrażeniami z gry.
------
Aha, jeszcze dodałam do newsa malutką informację o tym, że muzyka na albumie będzie w formie nieskompresowanej (czyli lepszej niż w samej grze, gdzie kompresja jest nie do uniknięcia!), info wzięłam z oficjalnego site'a (a nie fansite'ów, które o tym nie wspominają), w którym co prawda to wprost nie zostało powiedziane (tylko tyle, że jakość będzie wyższa niż w grze), ale to jest czymś oczywistym, nawet bez tych zapowiedzi.
Nie aż tak kosmicznie. Może po premierze gry, jeżeli OST mi się spodoba, rozważę zakup.
Można by generalnie zrobić zamówienie masowe, z jednym kosztem przesyłki. Wyjdzie taniej.
W którymś miejscu zamiast fizyczna powinna być chyba cyfrowa ;)
Jasne, poprawione, nie wiem jak to się mogło tam znaleźć, coś niedokładnie czytam własne newsy po napisaniu.
Dzięki za zauważenie.
To nie jest "aż tak kosmicznie", 85 złotych to jest naprawdę dość tanio, nawet jak na polskie realia (gdzie żeby dostać album zagranicznego artysty w miarę niskiej cenie, to dostajemy te nasze "zagraniczne albumy w polskiej cenie" wykastrowane z prawdziwej książeczki). Trzeba pamiętać, że to są aż cztery płyty (to tak jakby jedna płyta kosztowała trochę ponad 20zł) z 28-stronicowym bookletem.
Ja nawet zaczęłam naprawdę myśleć o kupnie tegoż, może coś uda się wykombinować, oby :)
----
Dodałam także bardzo wysoką jakość cover artu (przedniego i tylnego) do pierwszego postu. Obrazek jest klikalny i w oryginale ma 3000x1277 pikseli. Przy takiej wielkości można się przyjrzeć baczniej obu obrazkom. Teraz nie ma żadnych wątpliwości, że tego pierwszego nie rysował Ken Sugimori (tylko najpewniej ten sam człowiek co narysował arta Sylveona walczącego z Hydreigonem, można poznać po stylu cel-shadingu), natomiast ten Mega Mewtwo wygląda już na jego rysunek. Przez grubsze kontury, jak i podobny jemu styl cieniowania.