
By nie było tu smutno- screen z Pikaczem
Czy jesteś na terenie Europy, a ponadto szczęśliwym posiadaczem zarówno Nintendo 3DSa, jak i nadmiernej ilości gotówki, a jeszcze nie miałeś okazji zasmakować Pokedexa 3D Pro? Jeśli na każde pytanie odpowiedź brzmi "tak", to masz okazję to zmienić!
Oczywiście kwestia przydatności tej aplikacji to oddzielny temat do długiej dyskusji (bo w sumie za taką ilość pieniędzy można np. dobrze się najeść i znaleźć w Internecie wszystko co oferuje wspomniana aplikacja), jednak wypada poinformować, że od dwudziestego pierwszego marca do czwartego kwietnia (czyli przez dwa tygodnie) możecie zakupić Pokedexa 3D Pro w zabójczo niskiej cenie 48 złotych polskich! W stosunku do obecnej ceny (60 zł) jest to obniżka o bagatela 12 złotych, więc jeśli komuś nagle zaczęła cieknąć ślinka na myśl o Pokexie 3D Pro, to jego cierpliwość właśnie została wynagrodzona.
A ja uruchomię Google'a i poczekam na Pokedexa 3D zapewne umieszczonego w zapowiedzianych grach Pokemon X i Y.
Mnie nawet wystarczy zwykły Pokedex na Androida :)
Jest grupka fanów, która kupi nawet kał owinięty w papierek z logiem Pokemon. ;)
EDIT: Przepraszam jeśli kogokolwiek w ten sposób uraziłem
"szlaachtaaaa" się bawi, na koszta nie patrzy... Jak się ma robotę to się kupuje setki drogich pierdół. Jak się nia ma roboty to się zbiera dwa miesiące na Luigi's Mansion 2 po czym i tak się tej gry nie kupuje bo ze świadomością braku gotówki w niedalekiej przyszłości ciężko się rozstać z uzbieranymi pieniążkami...
fajnie że jak zapowiedzieli 3d pro to każdy gadał o tym jaka to jest super aplikacja i jak to ją każdy chętnie kupi za 20 zeta. A jak się okazało że kosztuje 6dych to nagle jest taka beznadziejna i nikomu nie potrzebna. To że kogoś nie stać na wybulenie większej sumy na coś takiego nie znaczy że trzeba od razu jeździć po fanach którzy są gotowi poświęci trochę kasy dla swojego hobby.
Ej i jak by co to pisząc "nie stać" nie miałem zamiaru wyzywać kogoś od biedaków. Chodziło mi raczej o coś w stylu "nie stać na taką decyzję/ takie posunięcie.
Tyle ode mnie. Sorki za zbędną gadaninę
Valhalli (czytaj bulbapedia, serebii) bez urazy dla autorów tutejszego Pokedexa :)
Jak ma się androida, to taniej, łatwiej i o wiele wygodniej jest wejść sobie na takie serebii (albo veekun, polecam) przez przeglądarkę w komórcę, niż odpalać apke, która oprócz interfejsu nie daje nic.
No ale co zrobić, w android market można nawet kupić taką głupią aplikacje, która steruje wibracjami, za aż 20$. Niestety, dzisiejsi użytkownicy smartphonów nie umieją do dziś konfigurować androida. Może jednak problemem, że takie apki powstają z podobnego powodu - nie wszyscy umieją korzystać z pokedexów dostępnych w internecie? Czy również - zwykła pazerność twórców apki, która ma załatać problemy finansowe związane z żenującym popytem nowszych gier?
Nie zrozumiem dzisiejszego społeczeństwa, samo dąży do utrudniania swojego życia...
pomogę ci ich zrozumieć
żyjemy w czasach, gdzie z powodu kryzysu czy tez innych powodów, w których brakuje pieniędzy, przestaje się produkować jakościowo dobre produkty, a w zamian na łeb na szyje tworzy się po najniższych kosztach rzeczy, które nawet błędem by było nazwać fuszerką.
Niestety, tak się poprzewracało w głowach mieszkańcom naszej planety, że na nic idą narzekania konsumentów - wedle przestrzegających wszystkich zasady, która brzmi: 'jak już kupiłeś, to morda w kubeł'. Przez co od teraz, by cokolwiek zmienić np. na rynku aplikacji na androida, trzeba ukazywać swoje przekonania w jedyny znany sposób - poprzez pieniądze. Tak zwane głosowanie portfelem, które nie ma nic wspólnego z głosowaniem demokratycznym - gdyż do głosu mają prawo tylko osoby, że cię zacytuje, które mają hajs i hobby, wymusza by już na poziomie dyskusji otwartej nawoływać do np. nie kupowania gniotów, bo to tylko naleje wody do młyna... i przyczyni się do powstania kolejnych aplikacji, i kolejnego popytu i tak w kółko... zasypując nasz wszystkim, tylko nie tym, co faktycznie można uznać za potrzebne.
Być może tylko wyolbrzymiam, ale oficjalna aplikacja pokedexu, jak już powstaje, niech przynajmniej posiada obszerne informacje, albo niech zaczną takie pokedexy wprowadzać do gier. Oddzielne aplikacje słusznie uznaje za wyłudzanie pieniędzy.
QFT, jednak...
Gdybym cierpiał na nadprodukcję hajsu, nie kupiłbym tego, głównie dlatego, że brakuje tego zbierania/spotpassowania z wersji darmowej. Wszystko dostajesz od razu, poza kilkoma pokami, które przychodzą z kodów.
Kryzys to jedynie bajka mająca usprawiedliwiać nadchodzące konflikty zbrojne, bo do tej pory większe kryzysy zawsze kończyły się wojną, której ludzie potrzebują jak powietrza. Są dziedziny, których raczej nie dosięga.