Dziś miała miejsce premiera szestnastego sezonu Pokemon. Oto najnowsza piosenka:
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/nf1BIWoriIU?rel=0" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/nf1BIWoriIU?rel=0" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>
Tekst:
It's the next chapter, the ultimate goal
Ready for battle, brave and bold
I know we gonna make it, we will find the way!
Oh-oh, we come so far
We fought so hard to get where we are
Oh-oh, we belong together
It's always you and me
Pokemon!
Co sądzicie o najnowszej piosence ? Zapraszamy na forum.
Chyba tylko Battle Dimension mi sie podobala ;D
A co do filmiku to nawet fajny
Wideo- zlepek różnych scen z ''Yajirushi ni Natte''. Te openingi robią się co raz gorsze, o ile muzyka jeszcze się trzyma, i jest dynamiczna, to o tyle zmieszanie scenek z taką muzyką daje wrażenie że to kiepski Fanmade.
Muszę przyznać że się rozczarowalem, poprzednie piosenki PUSA byly o wiele lepsze (przynajmniej jeśli chodzi o dobieranie odpowiednich animacji do muzyki). Mam takie wrażenie że te sceny zostaly wybrane zupelnie przypadkowo.
Btw. podziwiam Amerykanów. Jak oni to zrobili że za bohaterami jest przeźroczyste logo Pokemon? Ktoś zna się może na montażu wideo i umie to wyjaśnić?
No, geniusz...
Mi muzyka się podoba, nawet bardzo, ale przypominam - czekam tylko na polskie wykonanie ;) Video też git
To nie jest przezroczyste logo, tylko rozjaśnione i przebarwione na niebiesko.
Ok, nudziło mi się, więc macie. W sumie i tak wyszło 5 min roboty... Czysta amatorszczyzna, ale zawsze.
Angielski tekst:
It's the next chapter, the ultimate goal
Ready for battle, brave and bold
I know we gonna make it, we will find the way!
Oh-oh, we come so far
We fought so hard to get where we are
Oh-oh, we belong together
It's always you and me
Pokemon!
Polski tekst:
Kolejny rozdział, ostateczny cel
Rośniemy w siłę z każdym dniem
Wiem, że nam razem uda się odnaleźć drogę!
Oh-oh, przed nami świat
Jego smak to przygód naszych kwiat
Oh-oh, spełnimy razem sny
Na zawsze ja i ty
Pokemon!
Wyczuwam ukryte nawiązanie do pewnej legendy z drugiej generacji. Czyżby spoiler wykraczający nawet poza japońskie premiery?
A nie łaska napisać, że to już SZESNASTY sezon ?
Kto jak kto, ale ktoś powinien robić błędy, aby potem Gonzo mógł się czepiać :P
Inna kolejność tych samych słów + to, że 2 czolowki temu byla animacja CGI, a teraz nie ma
Nie zgodzę się. Fanmade to ja widziałem w czołówce do Galaktycznych bitew (s12) i poprzednim sezonie czyli Ścieżkach (s15). Tutaj jest jednak z sensem takim jak był w czołówce do s10 i s13 które wg. modelu/rodzaju scen były podobne.
Normalna obróbka video, nie wymaga jakichś specjalnych umiejętności.
Czołówki z obrazem co chwilę znikają z YT.
Po za tym ...
Filmik jest dodany na potrzeby PokekmonValhalla - można zobaczyć sobie później statystyki wyświetleń (jest publiczny tylko na Pokemony.com)
A nie łaska napisać, że to już SZESNASTY sezon ?
Łaska to śpiewała Pokemon Galaktyczne Bitwy :D - napisałem
Wątpię, żeby zrobili kolejną czołówkę... chociaż nigdy nic nie wiadomo.
Sam też próbowałem przetłumaczyć piosenkę na polski:
To kolejny rozdział, Nasz ostateczny cel
Gotowi walczyć, Śmiało z odwagą
Wiem, że się nam uda, Nadszedł drogi kres!
Oh-Oh, Wyruszać czas
By dostać się, Gdzie nie był nikt z nas
Oh-Oh, Zostaniemy razem
Na zawsze ja i ty
Pokemon!
Sama piosenka jak najbardziej przypadła mi do gustu. Czekam z niecierpliwością na rozszerzoną wersję :)
Następny rozdział, nasz główny cel
Gotów do walki, śmiało z odwagą
Wiem, że uda się, znajdziemy drogę
Oh, oh, zaszliśmy już daleko
Dzięki walce, jesteśmy tu
Oh, oh, razem możemy być
Zawsze ja i ty
Pokemon!
To kolejny rozdział, ostatecznym celem
Gotowy do walki, odważny i śmiały
Wiem, że się uda, znajdziemy drogę!
Oh, oh, dojdziemy tak daleko
Walczyliśmy tak trudno dostać, gdzie jesteśmy
Oh, oh, my należymy do siebie
To zawsze ty i ja
Pokemon!
Tak, użyłem wyłącznie tłumacza Google bez żadnych własnych poprawek i nikt mi tego nie odbierze.
BTW, nie kojarzę, by tak mocno komentowano jeden theme.
@któryś tam down: tak, miał wyjść najgorszy, bo mimo największych chęci nie wierzę w siłę googla xD
A co do samego openingu... Chyba postawiłbym go na drugim miejscu, jeśli miałbym brać pod uwagę wszystkie trzy serie dot. Unovy. Intro do "Rival Destinies" wciąż pozostaje dla mnie milsze dla ucha... Paradoksalnie, to tak jakby wybierać najlepszego z najgorszych, no ale cóż... I tak nie spodziewałem się niczego specjalnego, więc w sumie wielkiego zawodu nie odczuwam.
Wątpię, żeby zrobili kolejną czołówkę... chociaż nigdy nic nie wiadomo.
A nie pomyśleliście, że coś o Plazmie i N-nie to byłby spoiler ? Może jednak nie każdy kto ogląda Poki w USA, korzysta z Bulby i szuka fabuły/nie interesuje go fabuła najnowszych japońskich odcinków ? Poza tym, PO CO nowa czołówka, wystarczy zmiana video, tak jak to zrobiono w czołówce sezonu 12.
Ciekawostka: Pierwsze 3-4 wersy użyte w Polskiej wersji czołówki do s14, zostały prawie że dokładnie w tej samej kolejności słów - zapewne przypadkowo - użyte w angielskiej wersji czołówki sezonu 15.
Tzn. polska tłumaczka przypadkiem wymyśliła po polsku taką kolejność słów, jaką zastosowali Amerykanie w następnym sezonie. Oczywiście, w Polskiej wersji powstało nowe tłumaczenie, mimo, iż narzucało się, aby użyć dokładnie tych samych wersów.
A teraz moja wersja tłumaczenia którą dostosowałem do sylab textu angielskiego bo niestety, ale wersji np. Kleszcza nie da się zaśpiewać w narzuconym przez muzykę rytmie.
Kolejny rozdział, ostateczny cel
Gotów do bitew, albo i nie
Ja wiem, że damy radę, znajdziemy drogę do!
Oh-oh, przed nami świat
i przygoda, która dalej trwa
Oh-oh, tu nasze serca
Na zawsze ja i ty
Pokemon!
Spośród dotychchczas zaprezentowanych tłumaczeń, mogę wysnuć taki ranking od najlepszych do najsłabszych:
1. wersja Hikomikosa
2. moja wersja
3. wersja Emachela
4. wersja Conquest`a
5. wersja Kleszcza
I jeszcze mała uwaga: w najnowszych sezonach w polskiej wersji, słowo "walka" jest zbanowane, pisał o tym szerzej AtoMan kilka miesięcy temu. Zamiast tego są starcia, bitwy itp. ale nigdy "walki".
Taka alternatywa jest całkiem prawdopodobna.
Pamiętam ten przypadek :D
14 PL Black and White:
Nowa Przygoda zaczyna się ....
15 USA Black and White Rival Destinies:
A new adventure, another day ...
Błagam, "Przygody w Unovie", tą nazwę właśnie koniecznie należy odmieniać.
Jeśli chodzi o ten ten nieszczęsny tekst, to ja odnoszę wrażenie, że amerykańskie openingi opowiadają w kółko o tym samym, za pomocą trochę innych słów, ale "przesłanie" jest wciąż tak samo "głębokie" jak zawsze, tylko w tym przypadku dobór słów jest wyjątkowo banalny i prostacki. Jak już ktoś coś podobnego powiedział, dziecko z podstawówki potrafiłoby taki tekst napisać. No i Amerykanie mają wciąż ten sam idiotyczny zwyczaj dodawania na koniec od czapy słowa Pokemon, które tylko wzmacnia idiotyczność teksów tych piosenek.
Muzycznie o dziwo nie odniosłam wrażenia, że słucham kolejnej identycznej piosenki, jak miałam to w przypadku kilku ostatnich openingów, ale nie znaczy to, że wywarło toto na mnie dobre wrażenie, w jakimkolwiek aspekcie, co zresztą wiedziałam z góry. Piosenka jest wyjątkowo, nawet jak na amerykańską do tego anime, wygładzona, taka wręcz aranżacyjnie "ugrzeczniona" (nie wiem jak to ująć). Więc w ogóle nie wiem ska wzięło się u Ertiksa to, że kawałek jest mniej słodki niż Yajirushi ni Natte, bo to jest właśnie jedna z bardziej słodziutkich i radio-friendly (czyli piosenek takich wygładzonych, tworzących ładne, zupełnie nieabsorbujące tło, nie wymagających od słuchacza absolutnie niczego) amerykańskich czołówek ever. A do japońskiego openingu można się przyczepić w wielu aspektach (co zresztą robiłam), ale nie do tego, że jest przesłodzony, szczególnie wersja z 2013 roku, choć i oryginał taki zdecydowanie nie był. Muzycznie to oczywiście kolejny pisany na kolanie banał, który nie oferuje mnie, słuchaczowi który od muzyki oczekuje jakichś doznań, zupełnie niczego. Pomimo tego, że to tylko 30 sekund znudzić mnie to zdążyło jeszcze przed samym refrenem. "Marność nad marnościami i wszystko marność" - do czego już mnie Amerykanie nie od dziś przyzwyczaili, żaden zawód, raczej otrzymałam mniej więcej to czego mogłam się spodziewać.
No co wy chcecie, opening ten jest,
mówiąc konkretnie, nie the best,
lecz czego się spodziewać, przecież każdy wieee
Ho-oh, wymiata tak,
ten fantastyczny mistyczny ptak,
Ho-oh, wiem że nie na temat,
lecz choć inaczej jest,
POKEMON.
A już w kolejnym odcinku - "Kakuna Rattata - Jak cudownie to brzmi".
P.S. Tutaj macie fanmade'a ze scenami z sezonu "N", podobna historia, choć o wiele bardziej pasowałby do tej serii ze względu na przeważającą część historii:
http://www.youtube.com/watch?v=KGT05u5L7Vg
Kolejny rozdzial, ostateczny cel
Gotowi na starcie, odważnym bądź!
Zrobimy to już dzisiaj, odnajdziemy nasz wymarzony cel!
Oh-oh, zajdziemy daleko
Poprzez spelnianie naszych marzeń
Oh-oh, zlączeni Ty i ja
Na zawsze będziemy!
Pokemon!
Moja reakcja na widok i dźwięk nowego openingu.
Nie żebym spodziewała się czegoś specjalnie epickiego w czasach, w których nawet oryginalne openingi schodzą na psy, a co dopiero amerykańskie... Ale, serio? Czy od kilku serii nie potrafią wymyślić niczego, co w żadnym stopniu nie przypominałoby czegoś, co wygląda i brzmi jakby wyszło spod ręki Biebera lub innej komercyjnej gwiazdki popu tego rodzaju?
Okej, chcą tworzyć podśpiewanki nafaszerowane tandetnymi tekstami o spełnianiu marzeń i słodkiej przyjaźni - niech tworzą. To tylko 30 sekund, jakoś to przeżyję. Ale jak już tworzą tandetną piosenkę to niech chociaż dopasowują do niej animację, bo serio - to wygląda jakby pracowała nad tym osoba, niemająca żadnego pojęcia o słuchu muzycznym. Tutaj wszystko zostało zrobione na odwal się - wycięli losowe sceny z oryginału i umieścili pod podkład, bez żadnego ładu składu, koncepcji, ogólnie bez sensu. Muzyka swoje, animacja swoje. Ech... To ja już widziałam Fanmady, w których linia graficzna i linia muzyczna są o niebo lepiej zgrane, niż w tym czymś.
Jest to dla mnie jeszcze bardziej niezrozumiałe, ponieważ kiedyś tworzyli openingi, w których wszystko się ładnie ze sobą komponowało. Advanced - dało się. Master Quest - dało się. Johto League Champions - dało się. A tu się nie dało. Ręce opadają.
Pocieszeniem jest dla mnie fakt, że to trwa tylko 30 sekund, więc moje zmysły nie będą długo narażone na oglądanie (i słuchanie) tej niekompetencji.
Co do spoilerowania... Ta, bo oryginalne openingi nie spoilerują, wcale a wcale :D Choć z drugiej strony popieram - nie wyobrażam sobie epickich scen z "N-sagi" wmieszanych w to coś. Niech nie krzywdzą już i tak skrzywdzonego oryginału.
A to Cię wciąż w jakiś sposób dziwi?
Tak było od zawsze, Amerykańskie piosenki do Poków zawsze były robione tak, by być "na czasie", brzmieć jak to co akurat święci trumfy w najbardziej komercyjnych stacjach radiowych, bo tak najłatwiej trafią do mas. Takie "Misty's Song" brzmi jakby było kolejną balladką Britney Spears. Tylko pojedyncze piosenki wyłamywały się do tego, np. Two Perfect Girls, to w jakiś sposób kreatywne rockabilly, czyli coś nawiązującego do rockendrolla z lat 50-tych (czasy Eliva i jego podobnych), więc styl muzyczny już zdecydowanie nie na czasie.
I nie wyszło spod reki Biebera, on i jemu podobni nie tworzą sobie sami piosenek, to nie są artyści ani muzycy, to marionetki w rękach wytwórni muzycznych i innych, co robią ze sztuki, jaką muzyka powinna być, produkt taki sam pasta do zębów. Oni nie komponują, nie aranżują, nie piszą tekstów, nie grają na instrumentach. Nawet śpiewać umieć nie muszą, bo jak zafałszują to audiotune wygładzi, jakby co. Oni przede wszystkim mają wyglądać i wywijać tyłeczkami, całą resztą zajmują się inni.
Ale tu od razu zaznaczam, że nie mówię o wszystkich współczesnych (czy też nie) fenomenach popu. Lady Gaga to co innego, nie przekonuje mnie jej muzyka ani wizerunek sceniczny, ale ona artystką jest, śpiewać naprawdę potrafi, również próbuje komponować, gra na fortepianie, nawet ponoć coś tam sama próbuje miksować swoją muzykę. Ma jakąś rolę w tworzeniu muzyki poza zaśpiewaniem, nie jest tylko marionetką w rękach marketingowców. Moim zdaniem to ona się nawet marnuje, przy swoich umiejętnościach stać byłoby ją na więcej niż plastikowy popik dla radia, ale widać woli iść na taką łatwą kasę.
A tak w ogóle, to ten... ekhm, opening nie zmieni się do końca N-sagi, tak?
Siadaj, Chicorii, piątka z plusem.
Podczas debiutu Meloetty openingu nie zmienili, więc... raczej tak.
Genialnie. Czyli że przez całą, aspirującą na jedną z lepszych serię będziemy się wlekli z tym... czymś. Bo w duchu liczyłem, że opening wraz z całą serią dostanie jakiegoś powera albo coś. Ech, nadzieja matką głupich...
No, ale jednak pomarudziłaś, że piosenka brzmi jak współczesna radiowa papka (z czym się w pełni zgadzam), a ja napisałam, że tak zawsze było.
I wiem, że Bieber to przykład, ale to nie jest problem tylko jego, to jest wielki problem całej muzyki mainstreamowej. Takich pseudo muzyków - marionetek jest całe mnóstwo, nie każdemu udaje się przebić do pop-kultury aż tak jak Bieberowi, spora ich część to też gwiazdeczki jednego przeboju, o których się bardzo szybko zapomina.
Dlatego, jeśli już się ogląda anime Pokemon, to się ogląda w oryginale, tam masz opening z większym powerem (nie z takim powerem jak trzeba, ale i tak wciąż znacznie lepszy niż to). A ssącym amerykańskim dubbingiem i ich wynalazkami się nie przejmuje, popatrzy się na to przez chwilę, a potem się zapomni ;P
A nawet jakby Amerykanie zmienili opening , to naprawdę liczysz na to, że będzie naprawdę lepszy/z większym powerem? To jest dopiero naiwność.
Nawet nie wiesz, jak bardzo bym chciał. Niestety, mierny Internet konkretnie likwiduje szanse na oglądanie czegokolwiek, a co dopiero animu. A z tym openingiem to taka sama nadzieja, jak na Dark Gym od dwóch generacji. Niby nie wierzę w możliwość, ale gdzieś tam pozostaje taka dziecięca nadzieja, że "może będzie lepiej".
Niekoniecznie. Wiesz, do tej pory niektórzy trzymają na listach odtwarzania czołówki z anime za czasów 4Kids. Poza tym oglądając odcinek w TV nie możesz czołówki przewinąć, więc powinno się dać ją wysłuchać. W dodatku czołówka powinna reprezentować produkcję i zachęcać do oglądania dalej, a tej czołówce się to nie udaje.
Bo bzdury zawsze lepiej trafiają do mas :D Myślisz, że dlaczego wiadomości cały czas karmią nas papką o nowym chłopaku Dody, katastrofie smoleńskiej czy problemach "lubienia lub nielubienia" jakieś posłanki; zamiast przekazywać ważniejsze informacje typu: sytuacja na terenach dotkniętych wojną czy nowe osiągnięcia naukowe? ;)
Btw, nieoczekiwanie przypomniała mi się sytuacja z pewnego forum: były dwa tematy - jeden poruszał jakiś ważny problem gospodarczy na świecie, drugi dotyczył afery wokół jednego z użytkowników. Zgadnijcie, który temat miał więcej postów i wyświetleń :)
W sumie to było takie marudzenie "dla zasady" - bo lubię marudzić :) I wytykać wiecznie błędy, które prawdopodobnie nigdy nie ulegną zmianie.
Ździwiłem się, że jeszcze nikt ci na to nie odpowiedział. Gdyby u nas wyemitowali Movie 10, to "We will be Heroes" na pewno byłby jednym z lepszych pełnych wersji openingów jakie mogliśmy usłyszeć w naszym języku.
Zresztą, "Galaktyczne Bitwy" to wystarczające dwa wyrazy, abym się nie zgodził z tym co napisałeś.
No ale cóż, opinie.
Jak można nie oglądać i oceniać, typowe zachowanie dla 11 dziecka z dałnem
Czołówki z Sinnoh były bardzo słabe Q~~Q
For me, 7+/10
@YoYo: Naprawdę obejrzyj to i oceń.
PS: @napęd pisze się downem, a nie dałnem. :D
Nie chcę nic mówić, ale wyzywanie innych od downów (w ogóle nie rozumiem, nawet jakbym miał Zespół Downa to byłbym gorszy, tak? To jest dopiero zachowanie godne dziecka bez wychowania) nie sprawi, że będziesz fajniejszy :) Poza tym skąd możecie wiedzieć, że do tego czasu jednak tego nie obejrzałem, co? I, tak, nadal jest denny. A jeśli chodzi o Sinnoh to pierwszej jeszcze się dało słuchać, a tego - niestety nie. Zresztą kto mi zabroni wyrażać swojego zdania o słowach tego openingu? Zdaje się, że to wolny kraj :)