Archiwum
Ten news i komentarze pod nim pochodzą ze starej pokemony.com i są pokazane
w niezmienionej formie — łącznie z pisownią i stylem tamtych lat.
Niemiła niespodzianka spotkała osoby, które zamówiły pre-ordery gry Pokemon White2 w jednym ze sklepów internetowych (Ultima). Wedle informacji sklepu, osoby powinny otrzymać gry w języku angielskim (<a href="http://www.ultima.pl/pokemon_white_2/i11968/">link</a>),a otrzymują w języku znienawidzonym przez niektórych - niemieckim.
Jedna z naszych użytkowniczek forum Suisho Kasumi, skontaktowała się ze sklepem. Okazuje się, że taką dostali wersję gry od dystrybutora a sprawa jest z nim wyjaśniana. Osoby które nie chcą wersji niemieckiej (zapewne większość), będą mogły po uprzednim skontaktowaniu się z Ultimą wymienić grę na wersję angielską (jeśli do nich dotrze - kolejna pula gier będzie dostępna 16 października) - jeśli wierzyć we wszystko - wymienią również egzemplarze gier, które zostały otwarte.
Obecny zakres "wpadki" nie jest znany.
dodatkowe źródło: <a href="http://arhn.eu/2012/10/pokemon-black-2white-2-polsce-po-niemiecku/">arhn.eu</a>, zdjęcia Suisho Kasumi
30 komentarzy
Bonku
HAHAH. Tru :3
Mam to samo XD Black2 dziwnym trafem angielski, ale dwie sztuki White2, które zamawiałem ja i kolega, przyszło po niemiecku. Dzwoniłem, powiedziano, że tego tak nie zostawią. Skrótem - niezły burdel im się porobił. Tyle, że ja się zastanowię nad zwrotem, bo mam BW po niemiecku + drugiego White2 po japońsku... Multilanguage collection?
I tego, um... Suisho Kasumi to dziewczyna :P
Conquest
Ja bym się wkurzył o coś takiego i od razu skontaktował się tu nawet jakby mi zamienili XD. W takich sytuacjach trzeba ostro i zdecydowanie ;)
Bonku
Stadbauer, bo to ich zasługa jak można doczytać na arhn.eu, twierdzi, że to pojedyńczy przypadek, a w całej ultimie urywają się telefony i ludzie po 16 nie mogli się już dodzwonić. :P
Shiggy, Raupy i ekipa czekają. One też potrzebują trochę miłości, Pokemony z tych W2 niczemu nie zawiniły, że będą miały imiona i nicki po niemiecku! :P
Suisho Kasumi
Ech... zrobili nas paskudnie w konia (jak już mają taką sytuację to wypadałoby przynajmniej powiadomić tych którzy zamawiali i się spytać czy chcą niemiecką wersję, jasna czerwonka), ale ja sobie tą niemiecką wersję zostawiam. W celach edukacyjnych, a konkretnie nauki języków obcych. Matka się śmieje że mi jeszcze skombinuje jakąś grę po rosyjsku, żebym miała motywację do nauki :P
KleszczRex
Ultima Stadbauer made my day!
Oczywiście samej gry nie zakupiłem (bo obecnie kieruję się poglądam proedukacyjnymi, czyli zakuwam oporowo, by potem mieć hajs i czas na przyjemności), aczkolwiek przyznam, że to całkiem... śmieszna sprawa. Francuski czy oryginał japoński to wpadka, ale W2 w języku zachodnich sąsiadów? Prowokacja? Spisek? Lobbyści planują germanizację?
Najpewniej ktoś strzelił mega gafę przy zamawianiu serii gier do Polski, więc zamiast anulować preorderki to wolą dać to co mają.
PS: Ale żeście mi humor poprawili :D
PS2: Współczuję każdemu, kto posiadł felerną wersję. Naprawdę.
Hikomikos
Lol ale wpadka, jak dobrze, że się powstrzymałem i nie zamówiłem ...
Chaqui
Teraz to się wkurzyłem. Cieszyłem się, że mi przyszła gra, po czym otwieram i jakieś ''Weisse''. Zawsze muszą coś spierniczyć, nigdy nie może być dobrze. I weź tu jeszcze czekaj... O, zepsuli mi dzisiaj humor całkowicie. Ultima ma u mnie wielkiego minusa...
Kapu
Z kolei ja nie rozumiem Waszych uprzedzeń co do języka niemieckiego. I nigdy nie zrozumiem, nawet gdybyście mi tłumaczyli o dziadkach SS-manach i innych.
Rozumiem - sklep zrobił faila i powysyłał niemieckie wersje. Czepiajcie się zatem sklepu, a nie obcego języka.
No cóż, gdybym zamówił angielską i dostał niemiecką lekko bym się zapewne zdenerwował, ale to nadal ta sama gra, te same Pokemony i te same bajery. Tylko w innym języku.
@down
Doskonale rozumiem rozgoryczenie i wściekłość, że dostało się grę w innym języku niż chciało się dostać, ale to nie jest powód do głupich żartów i pisaniu o nienawiści do języka (płynącej prawdopodobnie z negatywnego nastawienia do całego narodu). Również nie przepadam za niemieckim, bo nie jest łatwy, ale z drugiej strony część z nas grała w BW/BW2 po japońsku nic nie rozumiejąc (np. ja). Tak czy owak, czerpaliśmy przyjemność z gry. Ja nawet bym chętnie pograł w jakieś Poki po niemiecku ;)
Gonzo
Ja nie miałbym nic do języka niemieckiego, gdybym go rozumiał. Ultima po dostawie (po 16 października) skontaktuje się z wszystkimi i na swój koszt wymieni także te otwarte gry. Srajburger failuje na najwyższym szczeblu, tym razem. Dlaczego? (od razu odpowiadam na rozgoryczenie Suisho)
Gdyż NIKT nie widział, co przyszło od austriackiej centrali... Gry poszły prosto do magazynu a stamtąd do magazynów (między innymi) Ultimy. Tak, tam też NIKT nie sprawdził, bo po co, skoro przyszło dobre. Słowem, Austriacy failują. (teraz Kapu rozumiesz awersję do języka? XD)
Fiflaq
Ja tam nie lubię języka niemieckiego za jego brzmienie i praktycznie by wymówić słowo potrzebna jest wewnętrzna agresja. :P
A co do poków to się cieszę, że mojego white2 zamówiłem z allegro od kolesia co sprowadza je z WB.
Chaqui
Ja też bym nic nie miał, gdybym rozumiał niemiecki. Uczę się go, ale o wiele lepiej znam angielski. I jeszcze te niemieckie nazwy Pokemonów. Dziwne są...
Ertix
'Kapu' pid='63303' dateline='1349974062':
Z kolei ja nie rozumiem Waszych uprzedzeń co do języka niemieckiego. I nigdy nie zrozumiem, nawet gdybyście mi tłumaczyli o dziadkach SS-manach i innych.
Rozumiem - sklep zrobił faila i powysyłał niemieckie wersje. Czepiajcie się zatem sklepu, a nie obcego języka.
-Ludzie zamawiają i po japońsku, i jakoś nie narzekają. :) Widzisz, niemieckiego sporo ludzi nie ogarnia, w przeciwieństwie do angielskiego i angielskich nazw z którymi jesteśmy oswojeni.
No cóż, gdybym zamówił angielską i dostał niemiecką lekko bym się zapewne zdenerwował, ale to nadal ta sama gra, te same Pokemony i te same bajery. Tylko w innym języku.
-Owszem, i słusznie byś zrobił. Też uczę się niemieckiego, a jednak nie chcę grać w grę z której nic nie rozumiem (i niby to ja przeszedłem całe White'y po japońsku bez solucji... ;] ok, nie całe, ale doszedłem do ligi).
No i tak swoją drogą, to ja nie współczuję nikomu, powiem więcej: Chcieliście to macie. ;) Tak już jest jak się zamawia przez internet.
Niemiecki... uczyłem się miesiąc - wykorzystałem nieprzygotowania i wróciłem do ruskiego (to dopiero jest język :D). Wracając do 'niemca': Gdyby go rozumieć to i tak pół biedy, ale chyba po to zamawia się angielską wersję, żeby mieć angielską, a nie niemiecką, prawda?
Co do niemieckich nazw to są normalne, ale mało kto w Polsce do nich przywykł, więc pewnie dlatego odpychają.
Opticum
hehe dobrze wam tak, macie nauczke zeby nie udawac sprawiedliwych
i tak wszyscy sciagna romy xDxDxD
Bonku
Yada Yada Yada... Pokemony to Pokemony, nie trzeba żadnej wyższej logiki żeby je przejść, a i tak prawdziwą przyjemność czerpie się z kolekcjonowania i walk, a nie przechodzenia n-ty raz suchej i oklepanej linii fabularnej. To tak jakby jeść kurczaka na różne sposoby. Ciągle jemy to samo, ale z innymi przyprawami.
Mnie samo zajście rozbawiło. W sumie gram po japońsku, nie rozumiem wszystkiego ale i tak wiem o co chodzi. Pewnie niemecka wersja zostanie, jeśli tylko będzie kompatybilna z angielskim Dream Radarem. I jeśli już komuś tak zależy, to niech ogarnie temat i nie wiesza psów tylko na Ultimie, bo akurat w czasie rozmowy miałem przyjemność z bardzo miłą panią i ewidentnie wina nie leży tylko po ich stronie. Jak zwykle nasze kochane "nintendo polska wannabe" pokazało klasę.
@up&down: A mnie śmieszy zupełnie odwrotnie, frajerstwo osób które tłumacząc się brakiem kasy okradają innych, ściągając sobie romy. Prawda jest jedna i nie ważne jak się będziecie tłumaczyć - ktoś to wymyślił, zrobił i sprzedał, a wy kradniecie jego własność intelektualną bezprawnie. :) I powinniście ludzi, którzy kupują gry całować po butach, bo dzięki nim możecie ściągać kolejne romy, bo wydawca ma motywację do produkowania kolejnych tytułów. A tak btw. załosny troll :)
Multikonto
tak popieram Cię moj drogi kolego Opticumie
smieje sie z ludzi ktorzy ZAMAWIAJĄ gry i wydają na nie PIENIĄDZE
ps. ertix to wideo wcale nie bylo smieszne
Gonzo
'sensei' pid='63317' dateline='1349977951':
Yada Yada Yada... Pokemony to Pokemony, nie trzeba żadnej wyższej logiki żeby je przejść, a i tak prawdziwą przyjemność czerpie się z kolekcjonowania i walk, a nie przechodzenia n-ty raz suchej i oklepanej linii fabularnej.
Ja tam wolę przejść fabułkę w zrozumiałym dla siebie języku, przynajmniej raz, a na pewno chcę się perfekcyjnie orientować na WiFi, kiedy mi się kończy Trick Room bądź Tailwind, bo japońskie granie na czuja kompletnie mi nie leży.
'sensei' pid='63317' dateline='1349977951': I jeśli już komuś tak zależy, to niech ogarnie temat i nie wiesza psów tylko na Ultimie, bo akurat w czasie rozmowy miałem przyjemność z bardzo miłą panią i ewidentnie wina nie leży tylko po ich stronie.
Ja trafiłem na bardzo uprzejmego pana, najwyżej zagram dopiero za tydzień.
'sensei' pid='63317' dateline='1349977951': Jak zwykle nasze kochane "nintendo polska wannabe" pokazało klasę.
Nie tylko polskie wannabe ale przede wszystkim austriackie które się (mówiąc delikatnie) walnęło i wysłało złe kopie do polskiego oddziału srajburgera. Najbardziej mnie bawi to, że ani srajburger w Austrii, ani w Polsce, ani Ultima, nie pokwapili się ruszyć zacne zadki do swoich magazynów, przez co kot w worku poszedł dalej i trafił do nas ostatecznie :/
'sensei' pid='63317' dateline='1349977951': @up&down: A mnie śmieszy zupełnie odwrotnie, frajerstwo osób które tłumacząc się brakiem kasy okradają innych, ściągając sobie romy. Prawda jest jedna i nie ważne jak się będziecie tłumaczyć - ktoś to wymyślił, zrobił i sprzedał, a wy kradniecie jego własność intelektualną bezprawnie. :) I powinniście ludzi, którzy kupują gry całować po butach, bo dzięki nim możecie ściągać kolejne romy, bo wydawca ma motywację do produkowania kolejnych tytułów. A tak btw. załosny troll :)
QFT
Chicorii
Optikuś, fajny jesteś, gdyby tak naprawdę wszyscy ściągali sobie romy, to by Pokemonów nie było i co byś wtedy ściągał? Zaprawdę, mnie nie tyle wkurzają ci co sobie piracą, ale Ci co uważają tych uczciwych za frajerów, bo właśnie gdyby nie ci "frajerzy" to nie byłoby czego piracić.
Nie żebym sama była święta, ale kiedyś sobie postanowiłam, że nigdy więcej i teraz przez to postanowienie muszę płacić. Płacę tym, że wciąż nie grałam w żadną grę z piątej generacji, że jestem tak do tyłu z Pokemonami i muszę uważać, by sobie za mocno nie zaspoilerować piątej generacji. I jakoś z tym żyję.
Senseiu, widzisz dla mnie nawet ta mega oklepana i głupia fabuła jest ważna i wolę ją znać i rozumieć. Choć ja akurat z niemieckim nie miałabym takich wielkich problemów, uczyłam się go w szkole znacznie dłużej niż angielskiego (nawet maturę z niemca zdawałam) więc teoretycznie powinnam znać lepiej niż angielski. Ale to tylko teoria, bo to jednak z anglikiem mam więcej do czynienia niż z niemieckim.
Vapek
ja jednak trzymam się zdania, że jak na byciu sprawiedliwym cierpią ci, którzy płacą kasę, piractwo bywa mega uzasadnione - nie trzeba być hejterem nintendo, by dojść do takich wniosków
@edit na szybko
jednak to się powierzchownie tyczy gier pokemon - są ponadczasowe i warte każdej kasy, nawet po niemiecku |3
yu6
Od lat nie mieszkam w Polsce... jedyny Pokemon, które kupiłam tam było "Pokemon Red".
W których językow gry Pokemon pochodzą?
Ja gram gry w języku włoskim, ale wolę angielski.
Black 2 grałam po japoński (Spróbuję wersji włoskiej) ale wersja niemiecka wątpię że będę grać XD (i znam niemiecki...)
Vapek
@UP tobie to dobrze, bo masz gry przetłumaczony na swój :<
My prędzej doczekamy się końca świata, niż gry pokemon po polsku
Suisho Kasumi
Dla tych co uważają kupujących gry za frajerów - z tego co wiem konsole są sprzedawane poniżej kosztów produkcji (tak było przynajmniej parę lat temu, ale chyba niewiele się pod tym względem zmieniło), a ich producenci "odbijają" sobie na grach. Ponoć właśnie między innymi dlatego padł Dreamcast, gry na którego piracono na potęgę (fakt że zabezpieczenia leżały i kwiczały), przez co Sega w dwa lata straciła na nim tyle że odechciało im się produkcji konsol na dobre. Naprawdę tak źle życzycie Nintendo?
Tak btw. czy w regulaminie nie ma czasem czegoś o zakazie wspierania piractwa?
Dla tych co uważają kupujących gry za frajerów - z tego co wiem konsole są sprzedawane poniżej kosztów produkcji (tak było przynajmniej parę lat temu, ale chyba niewiele się pod tym względem zmieniło), a ich producenci "odbijają" sobie na grach. Ponoć właśnie między innymi dlatego padł Dreamcast, gry na którego piracono na potęgę (fakt że zabezpieczenia leżały i kwiczały), przez co Sega w dwa lata straciła na nim tyle że odechciało im się produkcji konsol na dobre. Naprawdę tak źle życzycie Nintendo?
Prawda to, tak robi chociażby Sony (co i tak im nie przeszkodziło sprzedawać PS3 za ponad 2tysiące zł na premierze, właśnie znalazłam, że sugerowana cena u nas początkowo wynosiła 2399zł) ale nie w przypadku Nintendo. Akurat wielkie N nie ma w zwyczaju sprzedawać konsol poniżej kosztów produkcji, choć nie wiem czy zawsze tak było. Sony żyjące nie tylko z gier wideo (w końcu ta firma robi wszystko) może sobie na to pozwolić, ale Nintendo, które żyje tylko z gier (aktualnie, bo zaczynali od czegoś innego, do branży gier przeszli później) już nie bardzo, bo jak coś pójdzie nie tak, to co się stanie z firmą?
Nie wiem czy taki 3DS po wielkiej obniżce zaczął być sprzedawany poniżej kosztów produkcji (ale wiem, że Nintendo właśnie na tej obniżce bardzo straciło na zyskach, choć i tak ten krok im się bardzo opłacił, gdyż konsola w końcu zaczęła się porządnie sprzedawać), ale Wii U na pewno po kosztach sprzedawane nie będzie. Początkowo zyski ze sprzedaży konsol będą, choć bardzo niewielkie, Nintendo raczej swoją konsolę sprzedaje za najniższą cenę jaką może, by jeszcze wyjść na swoje i nie musieć dopłacać do interesu.
Tak btw. czy w regulaminie nie ma czasem czegoś o zakazie wspierania piractwa?
No niby tak, w sensie nie można do niego zachęcać, a pewne posty na takie właśnie wyglądają ;)
Meganium
Mnie by to nie przeszkadzało bo umiem po niemiecku btw poki swego czasu jak byłem młodszy to oglądałem właśnie po niemiecku. Ale wiadomo skoro ludzie mieszają w PL to powinny być gry w PL albo w j. uniwersalnym czyli GB.
i to jest właśnie skutek tego że nie ma oficjalnie Nintendo w Polsce tylko jakieś scośtambauer.
_M_
Mało mam czasu i nie będę przeglądał poprzednich wpisów (z małymi wyjątkami), więc bardzo prawdopodobne że to co teraz napisze już się w tym temacie pojawiło. Dostałem maila a wnim co następuje:
"Witam,
Mamy informację od kilku klientów że Pokemon White 2 na NDS który
otrzymaliśmy od oficjalnego przedstawiciela Nintendo na Polskę jest w
niemieckiej wersji językowej. Gry będziemy wymieniać kurierem na nasz koszt,
w przyszłym tygodniu. Przepraszamy za zaistniała sytuację.
Pozdrawiam,
Rafał Pakuła"
miło z ich strony że załatwiają to w ten sposób. Udzielam im rozgrzeszenia. Zastanawia mnie tylko to "dowiedzieliśmy się" przecież gry były pakowane w Polsce przez nich, nie szły do nas bezpośrednio z Niemiec czy Austrii i widzieli chyba że na opakowaniu jest napisane Wesse. Ktoś musiał to zauważyć no.
Smuci mnie to że nadeszły czasy w których ludzie hlubią się tym że kradną, bo czym innym jak nie kradzieżą jest ściąganie takiej gry na kompa. I mówi wam to człowiek który wydaje majątek na oryginalną muzykę i gry.
MI_rai
undefined
aboma
Właśnie dostałem Blacka 2 zamówionego z Ultimy i odetchnąłem. Jest an(g)ielski:angel:
yu6
'yu6' pid='63330' dateline='1349985933':
Od lat nie mieszkam w Polsce... jedyny Pokemon, które kupiłam tam było "Pokemon Red".
W których językow gry Pokemon pochodzą?
Ja gram gry w języku włoskim, ale wolę angielski.
Black 2 grałam po japoński (Spróbuję wersji włoskiej) ale wersja niemiecka wątpię że będę grać XD (i znam niemiecki...)
'Vapek' pid='63335' dateline='1349993113':
@UP tobie to dobrze, bo masz gry przetłumaczony na swój :<
My prędzej doczekamy się końca świata, niż gry pokemon po polsku
Ale jeśli muszą tłumaczenia dla dzieci 5 lat, to nie dziękuję... Dlatego wolę wersję angielską
Fiflaq
Trochę dziwnie jak byłyby po polsku, w końcu między innymi to dzięki pokemonom znam dobrze angielski
Pikaforek777
Jakbym ja dostał poki po niemiecku to bym nawet nie rozpakowywał i nie zaczynał gry tylko bym ja odesłał po uprzednim kontakcie ze sklepem. Ponieważ jak ma sie rózne wersje językowe gier to poków z poprzednich gier nie da rady przesłać, a tak się składa, że wszystkie moje gry Pokemon są po angielsku jedynie Pokemon Ruby którą dostałem z moim GBA była po włosku, lecz sie bardzo rozczarowałem kiedy nie mogłem z niej przesłać poków do nowszych wersji gier :( ( ponieważ tego drobnego faktu o zgodnosci językowej gier nie wiedziałem) i to był ostatni raz kiedy dałem się tak naciąć :)
Mam to samo XD Black2 dziwnym trafem angielski, ale dwie sztuki White2, które zamawiałem ja i kolega, przyszło po niemiecku. Dzwoniłem, powiedziano, że tego tak nie zostawią. Skrótem - niezły burdel im się porobił. Tyle, że ja się zastanowię nad zwrotem, bo mam BW po niemiecku + drugiego White2 po japońsku... Multilanguage collection?
I tego, um... Suisho Kasumi to dziewczyna :P
Shiggy, Raupy i ekipa czekają. One też potrzebują trochę miłości, Pokemony z tych W2 niczemu nie zawiniły, że będą miały imiona i nicki po niemiecku! :P
UltimaStadbauer made my day!Oczywiście samej gry nie zakupiłem (bo obecnie kieruję się poglądam proedukacyjnymi, czyli zakuwam oporowo, by potem mieć hajs i czas na przyjemności), aczkolwiek przyznam, że to całkiem... śmieszna sprawa. Francuski czy oryginał japoński to wpadka, ale W2 w języku zachodnich sąsiadów? Prowokacja? Spisek? Lobbyści planują germanizację?
Najpewniej ktoś strzelił mega gafę przy zamawianiu serii gier do Polski, więc zamiast anulować preorderki to wolą dać to co mają.
PS: Ale żeście mi humor poprawili :D
PS2: Współczuję każdemu, kto posiadł felerną wersję. Naprawdę.
Rozumiem - sklep zrobił faila i powysyłał niemieckie wersje. Czepiajcie się zatem sklepu, a nie obcego języka.
No cóż, gdybym zamówił angielską i dostał niemiecką lekko bym się zapewne zdenerwował, ale to nadal ta sama gra, te same Pokemony i te same bajery. Tylko w innym języku.
@down
Doskonale rozumiem rozgoryczenie i wściekłość, że dostało się grę w innym języku niż chciało się dostać, ale to nie jest powód do głupich żartów i pisaniu o nienawiści do języka (płynącej prawdopodobnie z negatywnego nastawienia do całego narodu). Również nie przepadam za niemieckim, bo nie jest łatwy, ale z drugiej strony część z nas grała w BW/BW2 po japońsku nic nie rozumiejąc (np. ja). Tak czy owak, czerpaliśmy przyjemność z gry. Ja nawet bym chętnie pograł w jakieś Poki po niemiecku ;)
Gdyż NIKT nie widział, co przyszło od austriackiej centrali... Gry poszły prosto do magazynu a stamtąd do magazynów (między innymi) Ultimy. Tak, tam też NIKT nie sprawdził, bo po co, skoro przyszło dobre. Słowem, Austriacy failują. (teraz Kapu rozumiesz awersję do języka? XD)
A co do poków to się cieszę, że mojego white2 zamówiłem z allegro od kolesia co sprowadza je z WB.
-Ludzie zamawiają i po japońsku, i jakoś nie narzekają. :) Widzisz, niemieckiego sporo ludzi nie ogarnia, w przeciwieństwie do angielskiego i angielskich nazw z którymi jesteśmy oswojeni.
-Owszem, i słusznie byś zrobił. Też uczę się niemieckiego, a jednak nie chcę grać w grę z której nic nie rozumiem (i niby to ja przeszedłem całe White'y po japońsku bez solucji... ;] ok, nie całe, ale doszedłem do ligi).
No i tak swoją drogą, to ja nie współczuję nikomu, powiem więcej: Chcieliście to macie. ;) Tak już jest jak się zamawia przez internet.
Moja reakcja na osoby które zamówily sobie
White2ee... Weisse2Co do niemieckich nazw to są normalne, ale mało kto w Polsce do nich przywykł, więc pewnie dlatego odpychają.
i tak wszyscy sciagna romy xDxDxD
Mnie samo zajście rozbawiło. W sumie gram po japońsku, nie rozumiem wszystkiego ale i tak wiem o co chodzi. Pewnie niemecka wersja zostanie, jeśli tylko będzie kompatybilna z angielskim Dream Radarem. I jeśli już komuś tak zależy, to niech ogarnie temat i nie wiesza psów tylko na Ultimie, bo akurat w czasie rozmowy miałem przyjemność z bardzo miłą panią i ewidentnie wina nie leży tylko po ich stronie. Jak zwykle nasze kochane "nintendo polska wannabe" pokazało klasę.
@up&down: A mnie śmieszy zupełnie odwrotnie, frajerstwo osób które tłumacząc się brakiem kasy okradają innych, ściągając sobie romy. Prawda jest jedna i nie ważne jak się będziecie tłumaczyć - ktoś to wymyślił, zrobił i sprzedał, a wy kradniecie jego własność intelektualną bezprawnie. :) I powinniście ludzi, którzy kupują gry całować po butach, bo dzięki nim możecie ściągać kolejne romy, bo wydawca ma motywację do produkowania kolejnych tytułów. A tak btw. załosny troll :)
smieje sie z ludzi ktorzy ZAMAWIAJĄ gry i wydają na nie PIENIĄDZE
ps. ertix to wideo wcale nie bylo smieszne
Ja tam wolę przejść fabułkę w zrozumiałym dla siebie języku, przynajmniej raz, a na pewno chcę się perfekcyjnie orientować na WiFi, kiedy mi się kończy Trick Room bądź Tailwind, bo japońskie granie na czuja kompletnie mi nie leży.
Ja trafiłem na bardzo uprzejmego pana, najwyżej zagram dopiero za tydzień.
Nie tylko polskie wannabe ale przede wszystkim austriackie które się (mówiąc delikatnie) walnęło i wysłało złe kopie do polskiego oddziału srajburgera. Najbardziej mnie bawi to, że ani srajburger w Austrii, ani w Polsce, ani Ultima, nie pokwapili się ruszyć zacne zadki do swoich magazynów, przez co kot w worku poszedł dalej i trafił do nas ostatecznie :/
QFT
Nie żebym sama była święta, ale kiedyś sobie postanowiłam, że nigdy więcej i teraz przez to postanowienie muszę płacić. Płacę tym, że wciąż nie grałam w żadną grę z piątej generacji, że jestem tak do tyłu z Pokemonami i muszę uważać, by sobie za mocno nie zaspoilerować piątej generacji. I jakoś z tym żyję.
Senseiu, widzisz dla mnie nawet ta mega oklepana i głupia fabuła jest ważna i wolę ją znać i rozumieć. Choć ja akurat z niemieckim nie miałabym takich wielkich problemów, uczyłam się go w szkole znacznie dłużej niż angielskiego (nawet maturę z niemca zdawałam) więc teoretycznie powinnam znać lepiej niż angielski. Ale to tylko teoria, bo to jednak z anglikiem mam więcej do czynienia niż z niemieckim.
@edit na szybko
jednak to się powierzchownie tyczy gier pokemon - są ponadczasowe i warte każdej kasy, nawet po niemiecku |3
W których językow gry Pokemon pochodzą?
Ja gram gry w języku włoskim, ale wolę angielski.
Black 2 grałam po japoński (Spróbuję wersji włoskiej) ale wersja niemiecka wątpię że będę grać XD (i znam niemiecki...)
My prędzej doczekamy się końca świata, niż gry pokemon po polsku
Tak btw. czy w regulaminie nie ma czasem czegoś o zakazie wspierania piractwa?
Prawda to, tak robi chociażby Sony (co i tak im nie przeszkodziło sprzedawać PS3 za ponad 2tysiące zł na premierze, właśnie znalazłam, że sugerowana cena u nas początkowo wynosiła 2399zł) ale nie w przypadku Nintendo. Akurat wielkie N nie ma w zwyczaju sprzedawać konsol poniżej kosztów produkcji, choć nie wiem czy zawsze tak było. Sony żyjące nie tylko z gier wideo (w końcu ta firma robi wszystko) może sobie na to pozwolić, ale Nintendo, które żyje tylko z gier (aktualnie, bo zaczynali od czegoś innego, do branży gier przeszli później) już nie bardzo, bo jak coś pójdzie nie tak, to co się stanie z firmą?
Nie wiem czy taki 3DS po wielkiej obniżce zaczął być sprzedawany poniżej kosztów produkcji (ale wiem, że Nintendo właśnie na tej obniżce bardzo straciło na zyskach, choć i tak ten krok im się bardzo opłacił, gdyż konsola w końcu zaczęła się porządnie sprzedawać), ale Wii U na pewno po kosztach sprzedawane nie będzie. Początkowo zyski ze sprzedaży konsol będą, choć bardzo niewielkie, Nintendo raczej swoją konsolę sprzedaje za najniższą cenę jaką może, by jeszcze wyjść na swoje i nie musieć dopłacać do interesu.
No niby tak, w sensie nie można do niego zachęcać, a pewne posty na takie właśnie wyglądają ;)
i to jest właśnie skutek tego że nie ma oficjalnie Nintendo w Polsce tylko jakieś scośtambauer.
"Witam,
Mamy informację od kilku klientów że Pokemon White 2 na NDS który
otrzymaliśmy od oficjalnego przedstawiciela Nintendo na Polskę jest w
niemieckiej wersji językowej. Gry będziemy wymieniać kurierem na nasz koszt,
w przyszłym tygodniu. Przepraszamy za zaistniała sytuację.
Pozdrawiam,
Rafał Pakuła"
miło z ich strony że załatwiają to w ten sposób. Udzielam im rozgrzeszenia. Zastanawia mnie tylko to "dowiedzieliśmy się" przecież gry były pakowane w Polsce przez nich, nie szły do nas bezpośrednio z Niemiec czy Austrii i widzieli chyba że na opakowaniu jest napisane Wesse. Ktoś musiał to zauważyć no.
Smuci mnie to że nadeszły czasy w których ludzie hlubią się tym że kradną, bo czym innym jak nie kradzieżą jest ściąganie takiej gry na kompa. I mówi wam to człowiek który wydaje majątek na oryginalną muzykę i gry.
Ale jeśli muszą tłumaczenia dla dzieci 5 lat, to nie dziękuję... Dlatego wolę wersję angielską