Facebook Twitter
Kalendarium

Gry Sword i Shield
Polska premiera: 15.11.2019 (za WYDANO! dni)

Sword i Shield promo

pokemon
Co byś zrobił, gdybyś pewnego dnia otworzył oczy i okazałoby się, że jesteś Pokémonem? Teraz masz okazję się przekonać! Razem ze swoimi nowymi przyjaciółmi będziesz mógł spenetrować tajemniczy świat Kieszonkowych Stworków, rozwiązać serię problemów, a ostatecznie uchronić go przed zagładą. Szykuje się niezła zabawa, w niespotykanym dotychczas wydaniu.

Pokémon Mystery Dungeon: Blue Rescue Team - Recenzja

Pokémon'y każdy zna i myślę, że nikomu nie trzeba przybliżać ich istoty. Gry z Kieszonkowymi Stworkami wydawane są rok w rok od jedenastu lat (pisząc to mamy 2006 r.), a twórcy urozmaicają je za każdym razem o kilka nowych udogodnień, czasami jednak zupełnie niepotrzebnych. W tym jednak wypadku, mamy do czynienia z czymś kompletnie nowym, czego Poke-fani nie mieli jeszcze okazji doświadczyć. Czy jednak wyszło im to na dobre?

Pierwsze wrażenie może okazać się błędne. Klient, który spogląda na opakowanie, raczy się niezwykle zadbaną i kolorową graficzką, w wykonaniu Pana Sugimori'ego. Jak jednak powszechnie wiadomo, nie warto oceniać produktu po jego opakowaniu, w związku z czym zabieramy się za głębszą "penetrację". Na początku warto jednak zaznaczyć, że sam pomysł, jak i silnik gry nie są wcale niczym nowatorskim, ponieważ firma Chun Soft trudni się w wydawaniu gier, polegających właśnie na przemierzaniu rozległych dungeonów (Chocobo Dungeon). Jeśli popatrzeć na to z pozytywnej strony, to po pierwsze PMD zostaje wsparte przez znanego producenta, po drugie fani tego typu rozgrywki mogą czuć się wreszcie docenieni. Z drugiej jednak strony, sama produkcja to nic innego, jak odgrzany pomysł sprzed kilku lat, który zyskał jedynie ładniejszą szatę graficzną, ale i grono przeciwników, utwierdzonych w przekonaniu, że twórcy Pokémon'a muszą bazować jedynie na sprawdzonych, kasowych produkcjach.

Wróćmy jednak do pierwotnego zamierzenia, czyli do recenzji. Rozpocznę może od fabuły, ponieważ to ona jest głównym atutem tych dwóch produkcji. Chociaż może się wydawać, że w Pokémon'ie nie może nas spotkać nic nowego, to jednak tym razem zostajemy mile zaskoczeni. Miast wcielenia się w rolę trenera, naszym głównym bohaterem staje się... Kieszonkowy Stworek. Otóż to! Człowiek zamieniony w Pokémon'a, który trafia do tajemniczego świata, w którym na domiar złego zastaje niezły bałagan (ład panujący w naturze zostaje poważnie zachwiany). Wkrótce spotyka on masę przyjaciół i wrogów, wplątując się w sporą aferę, staje się jej głównym (?) elementem, ale o tym cisza. Ogólnie czeka nas sporo godzin niezłej rozrywki, spędzonej jedynie na podążaniu wzdłuż linii fabularnej. Wliczając w to także dodatkowe misje, pod tym względem 'PMD' nie powinny się szybko znudzić. Gracz przez większą część historii jest trzymany w niepewności, a ponieważ większość faktów zostaje odkrywana stopniowo, ciężko jest nam się oderwać, zanim nie poznamy całej prawdy o głównej postaci, oraz kilku pobocznych bohaterach.

Od strony graficznej nie oczekujmy żadnych super atrakcji. Twórcy zadbali o wiele detali, pokazując w różny sposób szereg ataków oraz Pokemon'ów, ale nie jest to szczyt możliwości. Być może najistotniejszy jest fakt, iż gra wydana została na dwie różne konsole - GBA i NDS, a ponieważ ta pierwsza nie ma jeszcze aż "takich" możliwości, postanowiono nie wyróżniać zbytnio właścicieli tej drugiej. Ogólnie dungeon'y są przyjemne dla oka, jednak po pewnym czasie stają się one monotonne, sceneria powtarza się kilkakrotnie w różnych jaskiniach, a same Kieszonkowe Stworki, po dłuższej grze, wprowadzają w trans, swoimi rytmicznymi skokami. Da się przeżyć, jednak to właśnie ten aspekt jest jednym z dwóch, które wpływają na obniżenie oceny ogólnej.

Muzyka w grze dla jednych wydaje się być straszna, dla innych działa na korzyść. Osobiście stanąłbym po środku, ponieważ nie mogę powiedzieć, by podkład był w 100% idealny albo spartaczony. W niektórych lokacjach aż chce się podgłośnić dźwięk na maksa, w innych z kolei lepiej, dla własnego spokoju, wyciszyć go do minimum. Po prostu, po dłuższym czasie nie można oprzeć się wrażeniu, że muzyka jest okropnie monotonna. O ile niektóre utwory grane są w miłym, skocznym tempie, to inne wręcz szarpią nasze instrumenty słuchowe, tempym i arytmicznym dźwiękiem. Co również ciekawe, nie mamy okazji do usłyszenia odgłosów, wydawanych przez Pokemon'y, co oczywiście może mieć swoje dobre i złe strony.

Swe rozważania chciałbym zamknąć komentarzem na temat sposobu rozgrywki. Po pierwsze misje, które mamy do wykonania - będę szczery, są praktycznie takie same. Z kilku różnych opcji albo musimy dostarczyć na określone piętro określony przedmiot, albo odeskortować Pokemon'a do jego partnera, albo też dotrzeć na odpowiedni poziom, aby przy pomocy magicznych właściwości posiadanej przez nas odznaki, przenieść naszego klienta w bezpieczne miejsce. Po pewnym czasie stają się one dosyć monotonne, ale inne aspekty gry trochę to nadganiają. Jeżeli chodzi o naszą brygadę, początkowo składa się ona z dwóch członków, jednak z czasem jesteśmy w stanie zebrać ich zawrotną liczbę 386. Nie ma chyba w grze Poka, którego nie moglibyśmy zrekrutować, nie licząc kilku, ekskluzywnych dla poszczególnych wersji (jednak z łatwością możemy je zdobyć, wpisując odpowiedni kod Wonder Mail z misją). Również ciekawym rozwiązaniem jest wprowadzenie IQ - 'inteligencji', czyli dodatkowej statystyki, dzięki której Pokemon'y uczą się omijać przeszkody, skuteczniej walczyć z przeciwnikiem lub poruszać się po wielu terenach. Przy grze trzymają także specjalne, rzadkie misje, które losowo mogą pojawić się na tablicy ogłoszeń.

Ogólnie Pokémon Mystery Dungeon nie jest zły i wnosi sporo świerzości, do nieco monotonnych produkcji spod znaku Kieszonkowych Stworków. Nie znaczy to jednak, że stanowi on ideał. O ile, z jednej strony, potrafi on wciągnąć gracza na długie godziny, to jednak pozostawia po sobie pewien niedosyt i stwierdzenie, że mogł by być on o wiele lepszy, gdyby twórcy wprowadzili trochę więcej udogodnień. Polecił bym tę grę każdemu, kto lubi kolekcjonować Pokémon'y (na pewno spędzi na tym wiele godzin), ale pozostałym graczom, mającym mało cierpliwości, odradzam tę inwestycję - poza fabułą nic nie przykuje ich uwagi. Pozdrawiam i do zobaczenia przy innej okazji!

pokemon

~P.J.K.