Facebook
Odwiedź stronę dystrybutoraReklama Sun i Moon
Nowości na stronie

W OmegaRuby i AlphaSapphire Hoenn powraca w trójwymiarowej odsłonie! Odnowione gry trzeciej generacji to wspaniała okazja, aby zobaczyć przepiękne krajobrazy, złapać różnorodne stworki oraz odkryć niezwykłe tajemnice, które kryje ten region Świata Pokemonów. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, niezależnie od tego czy już wcześniej grał w Ruby lub Sapphire, czy może będzie zwiedzać Hoenn po raz pierwszy.

Pokémon Omega Ruby/Alpha Sapphire - Recenzja - Alpha Sapphire

Okładka Alpha Sapphire

Dawno, dawno temu w nadmorskim mieście na północy Polski żył sobie młody chłopak. Kolega sprzedał mu używanego Game Boya Advance, a jego rodzice kupili mu w prezencie grę Pokémon Sapphire. Chłopak był wniebowzięty, bo choć wcześniej grał trochę w Sapphire'a na komputerze, to jednak nic nie pobije trzymania konsoli w rękach i możliwości spotkania się z Pokémonami niemal w każdym miejscu, o jakim się tylko pomyśli. I jeszcze ta ładniejsza niż w Silverach czy Crystalach grafika, więcej kolorów, fajowa muzyka, ciekawa fabuła - miodzio!

Około 10 lat później ten sam chłopak pobiera Pokémon Alpha Sapphire. On się zmienił, zmienił się świat wokół niego, zmieniła się też gra.

Ale już od pierwszych minut z nową grą starzy gracze mogą poczuć się jak w domu. Region Hoenn jest ładniejszy niż kiedykolwiek, ale to ciągle te same miejsca, te same twarze, ta sama fabuła. Oczywiście, zmieniły się szczegóły, zostały wprowadzone znane z X i Y Mega Ewolucje, Pierwotne Regresje (Primal Reversion) i PokeNav w nowej wersji "z Plusem", ale wszystkie te elementy nie rażą, a raczej czynią rozgrywkę bardziej ciekawą. Znowu zbieramy odznaki i zmierzamy do Ligi Pokémon, znowu na drodze staje nam Zespół Aqua, który chce zwiększyć powierzchnię oceanów, znowu możemy wziąć udział w Pokazach Pokémonów (Pokémon Contest), znowu możemy stworzyć swoją Sekretną Bazę dzięki ruchowi Secret Power i tak dalej, i tak dalej... Każdy z elementów rozgrywki został jednak udoskonalony i rozwinięty, dzięki czemu nawet gracz, który Sapphire'a przeszedł setki razy nie powinien się nudzić odkrywając wszelkie nowości. Nowi gracze z podstawową znajomością języka angielskiego nie będą czuć się ani zdezorientowani, ani zagubieni, ponieważ w każdy element rozgrywki jesteśmy wprowadzani, a postaci w grze radzą nam co powinniśmy zrobić w następnej kolejności.

Wyjście z ciężarówki

Nie mam żadnych zarzutów co do fabuły i przebiegu rozgrywki. Niektórym osobom nie podoba się przedmiot Exp. Share działający tak samo jak w X i Y, czyli dający punkty doświadczenia wszystkim stworkom w drużynie, niezależnie od ich udziału w walce. Ja jednak uważam to za sporą oszczędność czasu w trenowaniu Pokémonów i kompletowaniu Pokedexa, co i tak zajmie nam dziesiątki czy nawet setki godzin. Z pojawiającym się czasami zarzutem dotyczącym zwiększenia się liniowości rozgrywki też nie potrafię się zgodzić - główne gry z serii Pokémon to dla mnie określona historia, a fakt, że jakaś postać podsunie mi rozwiązanie i nie muszę zgadywać co powinienem zrobić w danej sytuacji, to dla mnie oszczędność czasu. Ciągle pamiętam ile miesięcy zajęło mi domyślanie się gdzie mogę znaleźć HM zawierający ruch Waterfall w starych Silverach i zdecydowanie nie jest to doświadczenie, które chciałbym powtarzać.

W nowej grze Pokazy Pokémonów powróciły pod nazwą Pokémon Contest Spectacular. Niewiele wyróżnia je od starych Contestów - mamy tutaj lepszą grafikę, większą publiczność i Mega Ewolucje, możemy wykorzystać też kamerkę. Jeśli lubiło się stare Pokazy, także i te oferowane w Omega Ruby i Alpha Sapphire powinny być zadowalające. Nie powinno się jednak od nich zbyt wielu oczekiwać - największe znaczenie ma tutaj nakarmienie Pokémona takimi PokeBlockami, aby spodobał się publiczności, odpowiedni dobór ruchów, które zostaną zaprezentowane, i zwykłe szczęście.

Odnowione Sekretne Bazy zrobiły na mnie o wiele lepsze wrażenie. Super Sekretne Bazy może i nie mogą być większe, ale za to dają o wiele więcej możliwości. Zbieranie flag i możliwość rekrutowania osób w celu tworzenia swoich własnych pseudo-Sal (Gymów) to coś, co bardzo przypadło mi do gustu. Dzięki StreetPassowi i kodom QR możemy odwiedzać więcej osób niż kiedykolwiek, co pozwala nam na dodatkowe dziesiątki godzin pełne świetnej zabawy!

Admin Zespołu Aqua - Matt

Przejście na Nintendo 3DS było czymś, czego zawsze się obawiałem w przypadku pokémonowych gier. Rzeczywistość przerosła jednak moje najśmielsze oczekiwania - grafika jest cudowna, modele Pokémonów mają swój urok i nie wydaje mi się, aby niszczyły komukolwiek dzieciństwo. Region Hoenn w trójwymiarze zachwyca, a Pokémony przelatujące nam nad głowami czy kryjące się w trawie nadają mu jeszcze więcej niepowtarzalnego uroku. Wygląd wszystkich postaci w grze został odświeżony, jednych mniej, innych bardziej - w Alpha Sapphire najbardziej zaskakuje nagły przyrost masy mięśniowej admina Zespołu Aqua, Matta. Niemniej jednak w oryginalnych grach nie wyróżniał się on niczym szczególnym i chyba tylko puryści mogą fakt tej zmiany skrytykować. Dla mnie wszyscy w grze, począwszy od May i Brendana, a skończywszy na nowych Mega Ewolucjach i Pierwotnych Regresjach, wyglądają po prostu świetnie i idealnie wpasowują się w znany mi od 14 lat Świat Pokémonów.

W Pokémon X pewnym novum była dla mnie ścieżka dźwiękowa. Motywy odtwarzane podczas gry wprowadzały dużo świeżości, a przy tym ciągle trafiały w mój gust muzyczny. W Alpha Sapphire tej świeżości nie ma - jest nostalgia na całego. Utwory wykorzystują pełnię możliwości Nintendo 3DS, a przy tym w bardzo małym stopniu odbiegają od swoich pierwowzorów. Warto zakładać do gry słuchawki, ponieważ muzyka w najnowszych Pokémonach na pewno niejedną osobę zachwyci.

Wiele się zmieniło. Ale wiele też zostało. Warto iść do przodu i decydować się na pewne zmiany, ale dobrze przy tym nie zapominać kim się kiedyś było. Według mnie twórcy Alpha Sapphire doskonale to rozumieją i przygotowali dla nas kolejną wspaniałą grę z Pokémonami w roli głównej. Z jednej strony nie ma w niej nic rewolucyjnego, z drugiej strony nie jest ona dokładną kopią wersji szafirowej. To solidna gra sama w sobie, ale też całkiem wierny remake.

I tak jak dawniej, chłopak siedzi sobie na łóżku. Dorósł, jest bardziej dojrzały, ale ciągle uwielbia Pokémony i nadal stara się nie być zbyt krytyczny w swoich ocenach. W dłoniach trzyma ulubioną konsolę i po raz kolejny podróżuje po Świecie Pokémonów, tym razem odwiedzając region Hoenn.

Serdecznie dziękujemy firmie Conquest Entertainment za udostępnienie nam materiałów pomocnych w napisaniu recenzji.

~Daru