Odcinek 41 "Problem z Parasem"


Ash i jego przyjaciele szli przez las. Ujrzeli małą osadę. Ash powiedział, że nie ma po co się zatrzymywać, lecz Brock powiedział mu, że nie mają już lekarstw i przydałoby się trochę ich kupić. W tym czasie, Zespół R zauważył, że z Meowth jest coś nie tak - miał gorączkę. Nie przejęli się tym i gdy chcieli już pójść dalej zostawiając Meowth, podeszła do nich jakaś dziewczyna i powiedziała im, że nie można zostawiać chorego Pokemona bez opieki. Dała Meowth lekarstwo i momentalnie spadła mu gorączka. Meowth zakchał się w dziewczynie. Wracając do Asha... Weszli do apteki. Było tam ciemno i nie byli pewni czy ktoś tam wogóle jest, lecz po chwili ujrzeli jakąś starszą panią, która była babcią właścicielki apteki - tej dziewczyny, kora wyleczyła Meowtha. Dziewczyna weszła i nakrzyczała na babcię, za to, że straszy jej klientów. Oczywiście Brock od razu zakochał się w niej ;). Dziewczyna zaproponawała Ashowi walkę Pokemon i wszyscy wyszli na zewnątrz. Ash dowiedział się, że jego przeciwnikiem ma być Paras, ponieważ dziewczyna chce, żeby ewoluował w Parasecta, bo potrzebuje jego grzyba, żeby przyrządzić specjalne lekarstwo. Ash wybrał Pikachu. Powiedział mu, żeby był bardzo ostrożny, ponieważ Paras musi dzisiaj wygrać. ikachu użył tak małego wstrząsu, że ledwo było go widać na ekranie ;) a Paras i tak się przekręcił :). Następnie sprawdził w Pokedexie, jakim Pokemonem jest Paras i dowiedział się, że jest to Pokemon roślinno robaczy, więc wybrał Squirtle. Powiedział mu, żeby jedynie skropił jego grzbiet. Tak też zrobił - atak był chyba nawet słabszy niż ten Psyducka, a Paras i tak przegrał. Następnie wybrał Charmeleona. Powiedział mu, żeby był ostrożny, lecz on nie posłuchał - najpierw użył ataku ognia, a potem uderzył Parasa ogonem. Paras się przestraszył i uciekł do lasu.

Zespół R patrzył na to wszystko i Meowth powiedział Jessie i Jamesowi, że jeśli pomogą ewoluować Parasowi, będą bogaci. Meowth oczywiście tak naprawdę nie chciał pieniędzy, lecz mieszkać z właścicielką Parasa. Znaleźli Parasa i wzięli go ze sobą. Wypuścili Arboka i Weezinga. Kiedy Arbok miał już zaatakować Parasa, Meowth go przydeptał, a Paras go tylko dotknął i myślał, że to on go pokonał. Podobnie było z Weezingiem. Na sam koniec Paras "pokonał" Meowtha. To podbudowało Parasa. Kiedy Ash, Misty, Brock i dziewczyna szli przez las, znaleźli Parasa na gałęzi drzewa, bardzo pewnego siebie. Paras zeskoczył i wyzwał na pojedynek Pikachu. Paras ukuł Pikachu w ogon, a ten udał, że przegrał. Następnym jego przeciwnikiem był Charmeleon. Paras się przestraszył, ale przyszedł Zespół R i zaczął dopingować Parasa. Po chwili zostali przypaleni przez ogień Charmeleona. Paras znów się wystraszył. Kiedy Charmeleon podszedł do Parasa i już miał na niego zionąć ogniem, Paras ukuł go w brzuch i odziwo Charmeleon, bez udawania, padł na ziemię. Paras ewoluował w Parasecta. Charmeleon wstał i wyrzucił swoim ogonem Zespół R w powietrze. Parasect użył na Charmeleonie ataku paraliżującym pyłkiem i sparaliżował go. Ash odwołał Charmeleona. Wszyscy wrócili przed dom. Wszyscy się pożegnali i poszli. Nagle z nieba spadł Zespół R. Meowth chciał zostać maskotką firmy tej dziewczyny, lecz przyszła babcia i przyniosła Persiana. Zespół R się załamał i sobie poszli w stronę zachodzącego słońca... :)

Powrót