Odcinek 32 "Płomienista Akcja Pokemon"
Ash, Misty i Brock szli przez las i zobaczyli coś, co wydawało im się Strefą Safari. Usłyszeli głośne dudnienie, i zobaczyli wielkie stadu Taurosów biegnących przed nimi. Ash postanowił złapać jednego i powiedział Pikachu, żeby je zaatakował. Pikachu był przestraszony o wiele większych od niego Taurosów i nie posłuchał Asha. Ash wybrał Charmandera i powiedział mu, żeby użył ataku ogniem. Kiedy Charmander już miał zaatakować, rzucił się na niego Growlithe. Taurosy odbiegły, a Ash powiedział, żeby Charmandera użył ataku ognia na Growlithcie, lecz Growlithe użył tego samego ataku, i oba ataki się "nawzajem zwalczyły". Ash odwołał Charmandera i kiedy już chciał wybrać Squirtla, dziewczyna na Ponycie zatrzymała go. Poinformowała wszystkich, że znajdują się w Wielkim Ranczu Pokemon i łapanie tu Pokemonów jest nielegalne. Przedstawiła się jako Lara Larami i powiedziała, że jej rodzina jest właścicielem tego rancza. Growlithe usiadł, a Lara wyjaśniła, że ona i Growlithe pilnują rancza przed intruzami, którzy chcą schwytać tu Pokemony. Lara pokazała Ashowi i jego przyjaciołom okolicę. Po uzyskaniu z Pokedexa informacji o Ponycie, Ash zapytał się Lary, dlaczego ognista grzywa Ponyty ją nie parzy. Odpowiedziała, że Ponyta nigdy nie poparzy osoby, której ufa. Ash więc podszedł do Ponyty i chciał ją pogłaskać, lecz Ponyta poparzyła mu dłoń. Ash szybko polał dłoń wodą używając do tego Squirtla. Brock powiedział Ashowi i Misty, że hodowcy z rancza dbają o Pokemony, ponieważ Pokemony są zawsze trochę silniejsze niż hodowane gdzie indziej. Lara była szczęśliwa, że są ludzie, którzy wiedzą, ile pracy trzeba włożyć w hodowlę Pokemonów. Potem zaprosiła Asha i jego przyjaciół na festyn, który odbędzie się wieczorem i powiedziała, że jak chcą to mogą zostać do jutra, żeby zobaczyć wyścigi Pokemon. Kiedy Ash się spytał o co walczą zawodnicy wyścigu, Lara odpowiedziała mu, że ten kto wygra zostanie honorowym członkiem rodziny Larami. Nagle, stado Dodrio przebiegło przed nimi. Został tylko jeden chłopak na Dodrio. Powiedział, że zamierza jutro wygrać wyścig, a potem odjechał, podążając za stadem. Misty powiedziała, że ten chłopak jest chyba walnięty, a Lara wyjaśniła, że to jest Dario i, że jest trenerem Dodrio. Tej nocy, Ash i jego przyjaciele poszli razem z Larą na festyn. Wielu ludzi życzyło Larze powodzenia w jutrzejszym wyścigu, a Ash był zadowolony, że może przebywać w towarzystwie tak dobrego trenera. Nagle, przybiegł do nich Dario, mówiąc Larze, że stado jej Taurosów powariowało. Ash, Misty i Brock pobiegli do zagrody razem z Larą i zobaczyli kilka błyszczących przedmiotów, latających pomiędzy Taurosami, które były tym najwyraźniej zdenerwowane. Lara wysłała Growlithea, żeby je uspokoił. Kiedy Taurosy już się uspokoiły, taki sam błyszczący przedmiot przeleciał przed Ponytą, która zaczęła wierzgać, zrzucając z siebie Larę, która przy upadku złamała sobie rękę. Ash złapał za wodze Ponyty, próbując ją uspokoić. Kiedy udało mu się ją uspokoić, Lara była w szoku, że on, nie mający z tym wcześniej do czynienia, uspokoił wierzgającą Ponytę. Obok, chowając się za silosem Dario, gratulował Zespołowi R doskonale wykonanej roboty ("moneta", którą Meowth ma na swojej głowie, okazała się tym błyszczącym przedmiotem). Po chwili Dario zapewnił Zespół R, że jeżeli jutro wygra wyścig i będzie członkiem klanu Laramich, to zarobi furę kasy i się z nimi podzieli. Później tej nocy, kiedy już ręka Lary była zaopatrzona, powiedziała ze smutkiem, że jutro (przez rękę) niestety nie będzie mogła wziąć udziału w wyścigu. Potem zapytała się Asha, czy może on nie mógłby wziąć udziału w wyścigu. Ash był zaskoczony, mówiąc, że Ponyta i tak mu nie ufa i go poparzy. Powiedziała mu, że wie, że on jest w stanie to zrobić, tym bardziej, że udało mu się uspokoić Ponytę, kiedy była niespokojna. Misty i Brock zachęcali go, żeby wziął udział w wyścigu i wreszcie się zgodził. Podszedł do Ponyty, by ją pogłaskać, lecz ona znów go poparzyła. Lara skarciła Ponytę za poparzenie Asha i powiedziała jej, że jeśli wygra wyścig z innym trenerem, dopiero wtedy pokaże jakim wspaniałym jest Pokemonem. Ponyta ustąpiła i pozwoliła Ashowi wspiąć się na jej grzbiet. Na następny dzień, kiedy wyścig miał się za chwilę zacząć, uczestnicy ustawili się la linii startowej. Było tam wielu zawodników: od Pikachu na grzbiecie Squirtla, poprzez faceta na Electrodzie, po Brocka na Onixie. Lara, siedząca w jednym z pierwszych rzędów razem z Growlithem, życzyła Ashowi szczęścia i wyścig się zaczął. Dario na Dodrio prowadził, chociaż wszyscy byli tuż za nim. Kiedy przebiegali przy polu, coś przeleciało przed Taurosem. Przestraszony Tauros wpadł na Nidorinę i oboje zaczęli walczyć, wykluczając siebie nawzajem z wyścigu. Zespół R podniósł się z miejsca, z którego wystrzelili kamień, który przestraszył Taurosa, przechodząc do innego "stanowiska", górki pod którą uczestnicy wyścigu muszą się wspiąć, by znowu wykluczyć kogoś z wyścigu. Dario nadal prowadził, lecz reszta była bardzo blisko niego, nie licząc Squirtla, któremu sprawiało trudność wspięcie się pod górę. Na drodze w dół, Electrode się bardzo rozpędził i objął prowadzenie. Nagle, on i jego trener wpadli do dołu wykopanego przez nikogo innego jak Zespół R i Dario znów objął prowadzenie. Kiedy Ash i dwóch innych zawodników przebiegali przy Electrodzie, on akurat explodował, niszcząc wszystko dookoła i eliminując Ponytę i dwóch innych zawodników na Sandslashu i Raticate. Pikachu zatrzymał się przy Ashu i Ponycie i ich poraził prądem, by się obudzili. Wstali, lecz byli daleko od reszty zawodników i Daria. Następną przeszkodą było spore jezioro z wystającymi z niego kamieniami, po których zawodnicy musieli skakać. Dodrio błyskawicznie pokonał ten odcinek trasy, lecz Rhyhorn i Onix musieli w tym miejscu (z wiadomych powodów) zakończyć wyścig. Squirtle i Starmie szybko przebyli jezioro, z Ponytą niedaleko za nimi. Dodrio jako pierwszy przybył do miejsca postoju, gdzie było jedzenie dla Pokemonów. Dodrio chciał jeść, lecz jego trzy głowy zaczęły się kłócić, o to, kto zje pierwszy. Starmie, Squirtle i Ponyta przybyli do postoju i zaczęli jeść, kiedy Dario zawołał Zespół R, żeby coś zrobili. Czarny dym pokrył teren, a ludzie siedzący na stadionie nie mogli przez to zobaczyć nic na monitorze. Kiedy dym opadł, Zespół R wygłosił swoje motto. Ash zdał sobie sprawę, że to przez nich Lara złamała sobie rękę. Ash kazał Squirtlowi i Pikachu ich zaatakować, lecz zostali sparaliżowani przez oślepiający błysk Arboka. Starmie została wyeliminowana przez atak błotem Weezinga, więc wszystko zależało od Asha i Ponyty. Dario zaczął zbiegać w dół wzgórza, a Ash uświadomił sobie, że Zespół R pracuje dla Daria. Misty powiedziała Ashowi, żeby kontynuował wyścig, lecz Arbok zaatakował trującymi żądłami. Kiedy już miały ich dosięgnąć, Ponyta rozbłysnęła ogniem dookoła, przestraszając Arboka. Weezing bez zgody Jamesa zaatakował gazem, lecz łatwopalny gaz się zapalił i wybuchł, wysyłając Zespół R w przestworza. Obraz na monitorze wreszcie się pojawił i widzowie ujrzeli, że Dodrio jest nadal na prowadzeniu. Po chwili ujrzeli sporą kulę ognia pędzącą w stronę Dodria. Spiker powiedział, że wyścig wygra któryś z tych Pokemonów, a Ponyta dogoniła Daria. Kiedy już miała przegonić Daria, Dodrio dziobnął ją, zostawiając Ponytę lekko w tyle. Nagle Ponyta zaczęła się świecić i zamieniła się w najszybszego Pokemona na świecie - Rapidasha. Znów dogonił Dodrio i pokonał go długością nosa :). Przegrany (czyli Dario) się wściekł, oskarżając Asha o oszustwo. Kazał Dodrio zaatakować Rapidasha, lecz Rapidash kopnął Dodrio, wysyłając Daria i jego Pokemona tak wysoko jak Zespół R :). Tłum wiwatował, a Lara pochwaliła Asha, mówiąc mu, że jest wspaniałym trenerem. Rapidash się z tym zgodził, liżąc Asha. Lara powiedziała im, że jeśli chcą złapać jakieś Pokemony, mogą się udać do Strefy Safari. Później, Dario okrzyczał Zespół R, mówiąc, że to przez nich on przegrał. Jessie i James powiedzieli, że za rok pójdzie lepiej, a Dodrio zaczął dziobać naszą pechową trójkę.