Odcinek 29 "Sparks Fly for Magnemite"


Ash, Misty i Brock przybyli do Zatrutego Miasta, gdzie woda i powietrze były niesamowicie zanieczyszczone przez tutejsze fabryki. Ash powiedział, że Pikachu zachowuje się dziwnie. Z jego policzków się iskrzyło, a jego twarz poczerwieniała. Kiedy Ash go złapał, został pokopany prądem. Zacieniony Pokemon patrzył na nich zza rogu. Ash założył gumowe rękawice i z Pikachu na rękach udał się do Centrum Pokemon. Meowth obserwował ich peryskopem wystającym z kanałów ściekowych. Jessie i James rozpoczęli wygłaszać swoje motto, kiedy przypomnieli sobie o okropnym zapachu, który był w kanałach. Meowth powiedział im, żeby założyli kombinezony, które im dał, pompujące świerze powietrze. Powiedział im, żeby wskoczyli do wody i połynęli do Pokemon Centrum, lecz Jessie i James odmówili. Meowth wcisnął przycisk na swojej konsoli sterowniczej (znajdował się w szklanej komorze z konsolą) i Jessie wraz z Jamesem zostali pokopani prądem. Niechętnie weszli do brudnej wody. Tymczasem w Centrum Pokemon. Ash zadzwonił dzwonkiem postawionym na ladzie.Siostra Joy wyszła z pokoju obok, ziewając. Powiedziała, że jest późno w nocy, a także to, żeby nie martwić się o Pikachu, ponieważ tylko się przeziębił. Kiedy Ash krzyknął do niej, że nie jest pomocna, wyjaśniła, że iskrzące policzki Pikachu są jednym z objawów przeziębienia. Zasugerowała, żeby zostawili tu Pikachu na noc, a rano powinien być już zdrowy. W tym czasie grupa Grimerów zablokowała wpływ wody do wodnej elektrowni, powodując brak prądu. To spowodowało, że do kombinezonów Zespołu R nie było pompowane powietrze. W Centrum Pokemon znajdowało się kilka chorych Pokemonów, które były podłączone do urządzeń, które oczywiście bez prądu nie mogą działać. Ash, Misty i Brock zdecydowali się pójść do elektrowni, żeby coś z tym zrobić. Kiedy odbiegali, Pikachu był bardzo smutny. Zapytali się Officer Jenny o wskazówki, kiedy Pikachu wyszedł z pobliskich krzaków. Misty uświadomiła Ashowi, że Pikachu boi się o to, że nie wrócą po niego później, więc Ash zdecydował, że Pikachu idzie z nimi. Pikachu wskoczył na ramię Asha rażąc go prądem, kiedy ten sam zacieniony Pokemon patrzył się na nich z krzaków. Meowth (w jakiś nie wytłumaczony sposób :) ) wydobył Jessie i Jamesa ze ścieków. Kiedy siedzieli tak w jakiejś bocznej uliczce, ujrzeli Asha, Misty i Brocka biegnących w stronę elektrowni. Zatrzymali się przed elektrownią. Weszli do środka, lecz nikogo nie zobaczyli. Misty spojrzała na mapę i obmyśliła gdzie się udać, żeby dojść do głownego centrum kontrolnego. Misty wystraszyła się, ponieważ coś za nią latało. Po filozoficznej dyskusji na temat tchórzostwa Misty, Brock i Misty zobaczyli coś latającego za Ashem. Odwrócił się, lecz nie zobaczył niczego. To "coś" pojawiło się za Pikachu. Ash spojrzał do Pokedexu i dowiedział się, że to jest Magnemite, magnetyczny Pokemon. Ash myślał, że Magnemite będzie chciał z nimi walczyć, ale on tylko latał dookoła Pikachu. Magnemite wyglądał na zakochanego Pikachu, to tak dla wyjaśnienia. Ash krzyknął na Magnemita i Magnemite się cofnął. Przykry zapach wypełnił korytarz. Obrócili się i ujrzeli spadającą z sufitu kratę, a po niej spadające Grimery. Brock powiedział Ashowi i Misty, żeby nie komentowali zapachu Grimerów, ponieważ może je to rozzłościć. Ash próbował mówić jak one przyjemnie pachną, lecz Misty krzynęła, że one cuchną i nagle Muk wychylił się nad Grimery. Za pośrednictwem polecenia Muka, Grimery zaatakowały. Ash, Misty, Brock i Pikachu uciekli. Kiedy skręcili w inny korytarz, wpadli na dwóch pracowników elektrowni. Grimery się pojawiły i wszyscy zaczęli uciekać do pokoju kontrolnego. Schowali się w centrum kontroli. Jeden z pracowników wyjaśnił, że prądu nie ma, ponieważ Grimery zablokowały wpływ wody i turbina nią poruszana nie działa. Grimery wywarzyły drzwi. Pikachu użył wstrząsu elektrycznego, żeby pokonać kilka Grimerów, lecz był za słaby. Nagle Magnemite wywarzył kratkę na suficie i kilka Magnemitów i Magnetonów wleciało do pokoju. Pokonały wszystkie Grimery. Przepływ wody został odblokowany i elektryczność wróciła. Został tylko Muk. Pikachu użył ataku pioruna. Dołączył do niego MNagnemite używając tego samego ataku. Połączone siły pokonały Muka, a Ash złapał go do Pokeballa. Na jego nieszczęście odór Muka wydobywał się PRZEZ Pokeball! Wszyscy wyszli na zewnątrz, a słońce wróciło. Pikachu czuł się już o wiele lepiej. Jeden z pracowników wyjaśnił, że kiedy elektryczny Pokemon mysz zużyje dużo energii, magnetyzują się. Magemite przestał się interesować Pikachu, ponieważ używając swojej mocy rozmagnetyzował się. Łódź podwodna w kształcie Gyaradosa wynurzyła się z wody z ogromnym magnesem przyczepionym do niej. Zespół R chciał nim złapać Pikachu, lecz Pikachu był już rozmagnetyzowany. Oni o tym nie wiedzieli. Kiedy włączyli magnes, przyciągnęli ogromną ilość Magnemitów i Magnetonów. Ich waga spowodowała zatonięcie łodzi. Tymczasem u Profesora Oaka. Doszedł do niego Pokeball od Asha. Pokeball się otworzył i Profesor Oak zatkał swój nos i powiedział: "Co to za pomysł, żeby wysyłać mi Muka?! Ochyda!".

 

Powrót