Odcinek 27 "Główna Aleja Wychowawców"
Brock zaprowadził Asha i Misty na Ulicę Nożyczkową w Celadon City. Ash i Misty nie wiedzieli po co, ale szli za nim. Zobaczyli tam wiele salonów fryzjerskich w których były Pokemony. Misty przypomniała sobie, że Ulica Nożyczkowa jest inaczej nazywana aleją hodowców, i razem z Ashem zgodzili się, że to właśnie po to Brock tu przybył. Brock im nie odpowiedział, lecz dalej oglądał wszystko na ulicy, jakby czegoś szukał. Misty wstąpiła do nowo otwartego Domu Mody Zespołu R. W środku było dwoje stylistów (przebrani Jessie i James), którzy właśnie zajmowali się Raichu i Dodrio. Kiedy skończyli, właścicielka Pokemonów była zachwycona, nowym wizerunkiem swoich Pokemonów. Jednak kiedy Pokemony spojrzały w lustro, stanowczo nie zgodziły się z nią. Meowth siedział za kasą i dokładnie liczył pieniądze. Powiedział Jessie i Jamesowi, że zarobili już bardzo dużo. Na zewnątrz Misty pomyślała, że może się skusi na wstąpienie do któregoś salonu, kiedy Brock znalazł wreszcie to, czego szukał. Okazało się, że tym czymś jest jakiś wybrany przez Brocka salon piękności. Weszli do środka i ujrzeli Susie, hodowczynię Pokemonów, zajmującą się Chansey. Właściciel Chansey wrócił i zabrał Pokemona, dziękując Susie za wspaniałą pracę. Susie odwróciła się do Asha i jego przyjaciół i spytała się w czym może pomóc. Ash odpowiedział, że tylko rozglądają się po okolicy, Brock zaczął się jąkać, a Misty zobaczyła Vulpixa drzemiącego na krześle. Podbiegła do niego i podniosła go, lecz niezbyt z tego zadowolony Vulpix zionął jej ogniem w twarz, odskoczył z powrotem na krzesło i ziewając poszedł spać. Susie powiedziała jej, że Vulpix nie lubi nieznajomych, i Brock wymówił imię Susie. Wytłumaczył sobie i powiedział jej, że chce być hodowcą takim jak ona. Potykał się w prawie wszystkich wypowiedzianych przez słowach, lecz po chwili wreszcie wypowiedział to, po co właściwie przybył do jej salonu: Chciał zostać jej uczniem. Wszyscy, włączając Susie, byli zszokowani. Ash spytał się Brocka dlaczego chce to zrobić. Brock wyjaśnił, że Susie wygrała tyle odznaczeń za swój salon, i nadal je zdobywa. Brock zaczął wychwalać Susie, następnie Vulpixa, kiedy wreszcie Ash go powstrzymał. Susie była pochlebiana przez Brocka, lecz odrzuciła jego propozycję, mówiąć, że nadal sama się uczy. Potem, podczas lunchu, Susie pochwaliła Brocka za jego zdolności do robienia karmy dla Pokemonów, potwierdzając to tym, że Pikachu miał ładne, lśniące futerko. Vulpix wskoczył na stół, i podszedł do talerza Pikachu. Powąchał jedzenie, i z uśmiechem na pyszczku zaczął jeść. Brockowi to strasznie pochlebiło, że Vulpixowi smakuje jego jedzenie. Susie była mile zaskoczona, widząc, że Vulpix je jedzenie przygotowane przez kogoś obcego, zawsze jadł tylko jedzenie przygotowane przez nią. Misty poruszyła temat Salonu Mody Zepołu R, pytając czy tak wystrojone Pokemony są teraz w modzie. Susie wyjaśniła, że kiedy tylko dom mody Zespołu R został otwarty, trenerzy zaczęli "upiększać" swoje Pokemony jak to tylko było możliwe. Ash przyznał rację Susie, że takie wystrajanie jest głupie, lecz Misty zaprzeczyła mówiac, że każdy Pokemon powinien tak wyglądać. Ash i Misty zaczęli się sprzeczać o swoje poglądy na ten temat, kiedy Brock i Susie się na nich patrzyli. Ash zasugerował, żeby Misty wzięła Psyducka do nowego salonu, i Misty się na to zgodziła. Wypuściła Psyducka i po chwili razem udali się w kierunku salonu. Kiedy Misty wyszła, Susie zaczęła się zastanawiać, czy nie zmienić metody hodowli, lecz Brock stanowczo jej tego odradził, a Ash go poparł. Później, Brock, Susie i Ash rozpoczęli wykład na temat dbania o Pokemony. Susie mówiła jak co trzeba robić, i demonstrowała to na Pikachu. Tymczasem w salonie Zespołu R, kolejka stawała się coraz krótsza i krótsza, coraz więcej ludzi udawało się na wykład Susie. Właściciel Chansey powiedział Misty, że wkład Susie właśnie się zaczął. Wracając do Susie, Susie poprosiła Asha o rozmasowanie, policzków Pikachu, ponieważ są zawsze spięte. Brock ogłosił, że jego opinia na temat technik jest taka, że technika jest tak dobra, jak wykonuje ją trener lub hodowca. Wielu ludzi patrzyło na swoje Pokemony myśląc o tym. Tymczasem w Salonie Zepołu R, Jessie i James właśnie skończyli "upiększanie" Squirtle, i poprosili o wejście następnego klienta. Zdziwili się, kiedy do pomieszczenia weszła Misty ze swoim Psyduckiem. Uśmiechnęli się szeroko, posadzili Misty na krześle i odrobinę zmienili jej wizerunek, który spodobał się Misty. Jessie i James kontynuowali pracę nad jej wyglądem, lecz Meowth zakomunikował im, żeby lepiej pomyśleli jak złapać Pikachu który gdzieś tu w okolicy się na pewno kręci. Misty rozpoznała Meowtha, na co Jessie z Jamesem zaczęli go uciszać metodami wrestlingowców :D. Meowth podrapał ich, zdegmując z nich przebrania i jednoześnie odsłaniając mundury Zespołu R. James pochwycił Misty i próbował od niej wyciągnąć, gdzie jest Ash i Pikachu, lecz nie udało mu się. Po chwili zaczęli szukać Psyducka, który w jakiś sposób zniknął. Okazało się, że Psyduck wyszedł z budynku i śpieszył się do Salonu Susie, żeby im o tym zdarzeniu powiedzieć. Kiedy wszyscy o tym dowiedzieli, natychmiast wybiegli i wywarzyli drzwi do Domu Mody Zespołu R. Kiedy zobaczyli twarz Misty, zaczęli się śmiać. Zepół R powiedział im, że trochę upiększyli Misty, lecz Susie powiedziała, że oni niszczą tylko osobowść Pokemonów i wcale ich nie upiększają. Zespół R już miał im odpowiedzieć, gdy Meowth podrapał ich twarze, mówiąc, żeby nie kłócili się o Salon, ponieważ był otwarty tylko w celach zarobkowych. Meowth wytłumaczył, jak chcieli zarobić dużo forsy na głupich ludziach i przy okazji gdy ktośby przyniósł jakiegoś rzadkiego Pokemona, ukradli by go. Jessie powiedziała im, żeby wymienili Misty na Pikachu, lecz Ash i Brock odrzucili to i przygotowali się do walki. James wcisnął przycisk i Salon explodował. Kiedy kurz opadł, Misty była na samej górze schodów, Jessie i James się znów przebrali. Wybrali Ekansa i Koffinga, Ash Pikachu, a Brock Geodudea. Koffing skutecznie ich zablokował atakiem szlamu, i Jessie powiedziała, żeby Koffing i Ekans z nimi skończyli. Kiedy chcięli ruszyć do ataku, potknęli się o kostiumy i upadli. Wstali, i razem z Meowthem chcieli zaatakować Geoduda i Pikachu, lecz nagle Vulpix wyskoczył przed nich i zastosował potężny atak ogniem, który zmiótł wszytko ze swojej drogi i wyrzucił Zespół R w przestworza. Brock powiedział tłumowi ludzi, że słodki wygląd skrywa prawdziwą moc Pokemona i wszyscy zdjęli dziwne "upiększające" przedmiotu ze swoich Pokemonów. Psyduck rozwiązał Misty, i wszyscy wrócili do Salonu Susie. Ash i jego przyjaciele podziękowali Susie i Vulpixowi, a ona podziękowała im za to, że przywrócili zaufanie jej metodom. Powiedziała Brockowi jakie wywarło na niej wrażenie to, jak bardzo Brock wspiera w walce swojego Pokemona, i powiedziała, że zdecydowała się oddać mu Vulpixa. Powiedziała mu, że jest pierwszą osobą prócz niej, której Vulpix zaufał, i, że on będzie lepiej trenował Vulpixa, niż ona. Brock przywołał Vulpixa do Pokeballa. Kiedy Ash i Misty popatrzyli się na siebie, Ash nagle wybuchnął śmiechem (z powodu jej makijażu). Wszyscy pożegnali się z Susie, kiedy Zespół R uciekał przed tłumem ludzi, którzy domagali się zwrotu pieniędzy. Może im się powiedzie następnym razem... :)